taka j to ze twoj maz nie ma cierpliwosci to nie znaczy ze ty masz sie wykonczyc, ja gdybym byla na twoim miejscu to poprostu gdy on ma wolne wynioslabym sie na jedna noc z domu zeby sie wyspac a on musialby sobie poradzic, w koncu to tez jego dziecko i powinniscie sie opiekowac nim razem, ja tez nie mam cierpliwosci i przy takim dziecku jak twoje to daawno temu bym wysiadla albo bym mu dala tone mleka zeby tylko bylo spokojne, ja po 15 min placzu od zmyslow odchodze i mam ochote wyjsc, wtedy maz mi pomaga ale u nas placze to rzadkosc, ja nie przyjmuje tlumaczenia ze facet pracuje i musi odpoczac, on pracuje czesc doby i wraca a ty 24 h, juz bym wolala isc do pracy, przy placzliwym dziecku to bylby odpoczynek, gdy jade na studia na 1 dzien to odpoczywam mimo ze robie 500 km, w styczniu jade na 2 dni i 1 raz od 5 miesiecy przespie przynajmniej 8 h