witam
w weekend nawet nie miałam chwili na kompa... jednak lubię spokój pon-pt...
w pt Miki pospał w łóżeczku od 20 do 1 w nocy..potem skapitulowałam..cienka jestem w te klocki :d ale sie przynajmniej wysypiam hehhe...
kurde Miki chrypkę ma ...zaczynam się bac żeby znowu coś..bo w pt ,mamy szczepenie...oby...tfutfu ..
Kapciusia hej

twoja córcia śpiewa a mój Miki non stop cos gada,,,,non stop...tylko oczy otworzy juz dadaa baba tata mamaa i różne inne ..i tak cały dzień... ostatnio nienieee na topie

raczkowac zaczyna ...
co do żłobka

nie trzeba przesadzać....że taki zły i wogóle ...niestety trzeba się liczyć z chorobami,niestety wielu rodziców kłamie co do zdrowia dzieci..a i tak wszystko wychodzi na jaw... po jakimś czasie...
jedną łyżką dzieci jedzą??eeee no chyba tak za prl było...najgorsze dla mnie w żłobku jest to że jest sporo maluchów noi z tego względu nie dostają tyle czasu od nas opiekunek ile im potrzeba ....ale roboty jest sporo ...nie zawsze jest czas zeby utulić....
same zabiegi hig-piel. zajmują sporą chwilę...a pan jest 4 a czasem 5 ...
Ja Mikiego nie chce brac ze sobą do pracy.... a powodem są choroby..Miki jest wcześnikiem ,swoje już przeżyliśmy wiec nie chce zeby jako mały dzidziek chorował...Plusy żłobka :d jest ich sporo ...dzieci się lepiej rozwijają.!! przybywanie w grupie dzieci...daje szybsze chodzenie lepsze jedzenie jesli są z tym problemy...dzieci szybko siadają na nocniczkach przez co pampersy szybciej ida w kąt...noi sa bardziej odważne i samodzielne...
ide kawe zrobic..

mimo słoneczka od 6 rano spac mi sie chce...
Basia wspólczuje niewyspania...rozumiem twoje nerwy...