Ja nadrabiam jak zwykle nocną porą.
Dzięki dziewczyny za rady odnośnie wit.D
Patrycjal - zdrówka dla córci
ja miałam wczoraj mały maraton, rano odwiozłam córkę do przedszkola, akurat mieli wyjazd do Siedlec na Pinokia. Po 10 -tej sama pojechałam do Siedlec,żeby przejąć córkę po spektaklu i szybko do lekarza na kontrolę. Potem powrót do domu, podanie obiadu dzieciom, sama przegryzłam kilka suszonych daktyli z braku czasu i znowu do Siedlec (mam tak z 20km) z małym, też na kontrolę. Cały dzień w rozjazdach, nie było czasu zjeść, ale za to jak weszłam wieczorem na wagę to było 52.8 kg. Uwielbiam takie cyferki. Ale żeby nie było tak słodko to dziś wreszcie znalazłam kieckę na wesele, która mi się spodobała i w rozmiar 38 niestety się nie wbiłam, a 40 nie mieli.
Spokojnej nocy!