Basia jak dzisiaj z pleśniawkami?
All-me ja nawet nie wiem ale w ubranko na 74 się średnio mieścił więc podejrzewam tak 75-76cm.
Co do imprezy: jedyny minus, dziecko chrzestnej się rozchorowało wczoraj i była między 14 a 17 a akurat na niej mi najbardziej zależało bo to moje kuzynka, z którą się widzę raz na rok i bardzo ją lubię ale martwiła się o synka, poleciłam jej lekarza i pojechała i dobrze bo okazało się, że ma ostrą anginę po obu stronach wszystko mocno zajęte, także już go leczy. Szkoda mi strasznie bo właśnie ze względu na nich tak to przesuwałam i na koniec tak się stało no ale nic nie zrobię

Natomiast reszta udała się super, jedzenie masakrycznie dobre, wszyscy w szoku bo brak rosołów i kotletów klasycznych a same swojskie jedzonko a jak podane!! Mój dziadek jest szalenie wybredny ale jemu szczęka opadała

No i bardzo dużo, gości wypuszczaliśmy z siatkami jedzenia, dzisiaj zaprosiliśmy część, która mieszka najbliżej na obiad i potem na dojadanie, zawiozłam mężowi i chrzestnej tonę jedzenia i jeszcze troche zostało na jutro. Jutro też jedziemy płacić więc to będzie ta mniej miła część

Aż się boję bo ostatecznie to facet nie powiedział ile nam weźmie. Stanęło na 120 zł za osobę ale miał to jeszcze przeliczyć. Ale i tak się cieszę bo w życiu bym czegoś takiego nie zrobiła sama.



Tak przykładowo, torcik bardzo fajnie wyszedł choć ja wolałabym o smaku cytrynowym bo raz miałam i był pycha a mąż uparł się na truskawkowo-kokosowy no to miał.