Żabila dobrze, że już widać koniec, jeszcze te troche wytrzymasz!! U nas też deszczowo i brzydko niestety, aż się docenia te słońce co tak świeciło jeszcze ze 2 tygodnie temu tutaj.
Aga to oby w Rzeszowie był bliższy termin, ja nie wiem jak można na takie terminy ludzi zapisywać, nasza służba zdrowia kuleje i to mocno

Kuba na wakacjach w dzień nie umiał za bardzo zasnąć bo mieszkaliśmy w kawalerce i jeszcze jakbym sama z nim była to może ale przy mężu i synku to już za dużo ludzi więc zasypiał głównie na plaży w wózku a potem popołudniu mąż z nim chodził na spacer. W nocy z kolei spał tak samo jak w Polsce także bez zmian. Budził się 1-2 razy. W dzień jako, że mało spał to wszędzie go było pełno ale dzieci wujka od męża (z nimi byliśmy na wczasach) bardzo dużo zajmowały się Kubą, ciągle go zabawiali itd. także mieliśmy dużo luzu. Też się obawiałam jak to będzie właśnie ale fajnie się ułożyło, bardzo dużo nam pomogli przy nim. Szczerze to ja mało z nim byłam bo ciągle go ktoś brał
Dostałam tel, że mam się stawić na rozmowę kwalifikacyjną do jednej pracy, złożyłam dokumenty bo mąż mi truł a ja byłam przekonana, że mnie akurat nie wezmą na rozmowę i teraz nie wiem co mam robić bo nie pasuje mi tam iść, po pierwsze nic ze studiów nie pamiętam więc jak mi zadadzą jakieś takie pytanie to leżę i tylko wstydu sobie narobię, po drugie jestem przekonana, że oni robią konkurs tylko dlatego, że musza bo na pewno tam już jest ktoś przewidziany na to miejsce (to praca w państwówce) a gwoździem jest to, że osoba, która wygrywa konkurs i dostaję tą pracę musi odbyć półroczny kurs 400km od mojej miejscowości czyli się tam śpi i tylko od czasu do czasu przyjeżdża na przepustki, to mnie całkiem dyskwalifikuje, nie wyobrażam sobie nie widzieć dzieci tyle czasu, w ogóle mi to nie pasuje, jakby to było 9 lat temu albo za 9 lat to jeszcze jakoś ale teraz? I nie wiem co robić, najchętniej bym tam w ogóle nie jechała na tą rozmowę a druga rzecz, że nie pasuje mi ten kurs (choć niemożliwością jest, żebym wygrała), dziewczyny siedzę i myślę cały dzień co z tym fantem.