• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Sierpień 2013

reklama
Iza! Ja uwielbiam śledzie choć niekoniecznie na mdłości! Dawaj przepis! Ja jestem dziewczyna znad morza więc uwielbiam rybkę pychotkę w każdym wydaniu :D

Dziewczyny, właśnie kończę pierwsze piętro pudełka ptasiego mleczka.....
 
Ostatnia edycja:
też narazie preferuję Ujastek :) i myślę, że zdania nie zmienię ( jak narazie oczywiscie :-p )

No to rzeczywiście jest szansa, że się spotkamy, bo mamy terminy podobne. Ale by było!

witam was sierpniowe mamusie, mogę do was dołączyć? jestem Paulina, termin z OM to 27 lipiec, ale że owulację miałam pozniej to termin z usg to 3.08 :) To moja pierwsza ciąża.


Hej Semi! Witam Cię i życzę zdrowia i powodzenia!

serio??? nikt nie lubi sledzi?? o.O ale wy dziwne jestescie heheh

eh az chyba zjem jeszcze jedna kanapke ;P

Śledzie są bleeee... próbowałam chyba milion rodzajów i żaden mi nie podszedł. Mąż lubi, może mu zrobię te Twoje, jak będzie dalej taki grzeczny, pfff :)P
 
HaHa! Co do śledzia...to przypomniało mi się jak w pewien piątkowy dzień dla odmiany i przede wszystkim dla męża zrobiłam śledzia po kaszubsku z ziemniakami (uwielbiam taki zestaw!) a on biedak nienawidzi śledzi a ja głupia przekonana, że 'na pewno od żony zje a nie lubi, bo pewnie nikt mu takich dobrych nigdy nie zrobił' tak się przejechałam. Słuchajcie, on chciał mi zrobić przyjemność i wsadził tego śledzia do buzi i wiecie co.....jego twarz zrobiła się zielona.....bez kitu :D ten śledź nabierał rozmiarów w jego ustach a kolor twarzy robił się autentycznie zielony :D Oto i moja małżeńska historia :rofl2:
 
Margo, czad! Dobra historia:)

Ja ostatnio upiekłam babeczki - nazwaliśmy je 'kamiennymi babeczkami' z wiadomych względów - nie dało się ich ugryźć, za to świetnie by się nadały np do rozbijania okien u wrednych sąsiadów, czy coś:-D
 
hehe i dobrze niech cierpi razem z toba :wściekła/y:
z facetami tak jest ze oni czesto czegos nie lubia a potem sie okazuje ze zmienia im sie bo zonki robia inaczej niz mamusie* heh, ja tak mojego nauczylam jesc pieczarki, pomidory, sledzie, kapuste i zupy :) teraz M jest fanem polskiej kuchni i nawet nauczyl sie kroic kotleta widelcem bez uzycia noza* haha


* z reszta ze mna nauczyl sie prac, prasowac i jeszcze kilka innych rzeczy z domowych obowiazkow, bo on jedynak z mamusia pracujaca z domu, ktora prasowala skarpetki i majtki haha (ps uwielbiam moja tesciowa bo ma swiadomosc swojego pedanctwa, i nie oczekuje ode mnie tego samego)
 
Ostatnia edycja:
U nas trwa odwieczny spór o leniwe i kopytka. U mnie w domu te z sera (bez ziemniaków) na słodko to były kopytka, u niego leniwe (skądinąd ponoć to jego wersja jest prawidłowa). No i kiedyś dzwoni i mówi, że może bym kopytka (u niego te z ziemniakami do sosów mięsnych) zrobiła. No to ja ciach i machnęłam te na słodko, a on do nich gulasz chciał dodać. No i od tej pory na słodkie mówimy 'leniwe kopytka', a na te do mięsa 'kopytka', albo 'kluchy do mięsa'.
 
Mój nie jadł nic co zielone! Ogórków, brokuła, sałaty...nic, ale jak ja mu robię to smakuje i nawet woła o dokładkę! :D Więc myślałam, ze i z tym śledziem tak będzie...a tu masz babo placek....przecież go nie zmuszę :P poza tym będzie więcej śledzia na przyszłość dla mnie ;) już mnie więc to nie martwi, że mu takie pyszności nie podchodzą :-)

Ale fajnie gadać o jedzeniu...tak na luzie...i ze smakiem... :-)

Agata haha, ta historia o kluchach też przednia :D
 
margo zaraz koniec trym i juz bedzie coraz lepiej, ale szczerze sie ciesze ze mnie ominely sesnacje zoladkowe
odkad powiedziaélac o tych frytkach to za mna chodza, a ja sie ruszyc nie moge buuu :(
 
reklama
No mają ludzie dziwne zwyczaje czasem. Jedna z moich dawnych koleżanek nie lubiła żadnego warzywa, które chrupie. Jak kupowała gotową kanapkę w pracy, to pierwsze co robiła, wywalała z niej sałatę, ogórka, cebulę i pomidora (pomidor był dla mnie zawsze zagadką, bo przecież nie chrupie). Mówiła, że ją cofa jak ma coś chrupiącego w ustach. Dla równowagi za to codziennie wpierdzielała jakieś chrupki, chipsy, ciastka itp;-)

Ja koło mojego lekarza mam subwaya, więc jutro na śniadanie jakaś pyszna kanapka :P
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry