• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Sierpień 2013

reklama
Ja już nie wiem czy gorsze ptasie mleczko czy frytki, ale mój mąż się cieszy, bo jak przed chwilą zerknął ile zeżarłam ;) tego ptasiego to skomentował, ze nadrobiłam kalorii za cały tydzień.
A Ty Iza idź spać, bo później siedzisz po nocach, śpisz do 14, jesteś nieaktywna z rana i nie wiesz co się dzieje na forum a później narzekasz, że Ci ciężko nadrobić ;P hehe...
Ja idę spać. Jak mnie paw nie zbudzi o 6 to pewnie znów wstanę o 11 i też będę narzekać na Waszą nadprodukcję :D
Do jutra!

P.S.
Aaaaaaa....subway......aaaaaaaa....<ślinotok>
 
Tylko tam ładnie trzymajcie za mnie kciuki jutro rano, bo się idę z dzieckiem zobaczyć i mam stresa:baffled:

Iza, ostatnio niecierpię kurczaka, więc na pewno go nie wezmę:tak:
 
Ja już od godz w pozycji zasypiajacej tylko podgladam was na komie i czytam jakieś bzdurki przed snem...taki rytuał ^^ jak nie pracuje i nie korzystam z energii to i tak przed 1am nie zasne :))

ja tez mam miesowstret, tylko szynke parmanska, parowki i kielbaski suche z orzechami wchodza, a kurczaki u mnie są wręcz obrzydliwe i już chyba ze 4-5lat nie jadłam :/

do juterka laseczki
Bonne nuit
 
Bry!:-)

Zenia, na czas robienia zdjęć rozstępów nie było, ale za to pod koniec ciązy pojawiły się z dnia na dzień dosłownie:wściekła/y: i niestety nie ominęły mnie....

Witaj Semi!:-)

Margo, toś tym sledziem dogodzila mężowi:-D

Agata, kciuki zaciśnięte! Zdaj szybciutko relację co i jak...:tak:

Coś mnie wczoraj głowa zaczęła bolec... nie wiem czy to jednorazowy wybryk czy tez się na jakieś choróbsko zbiera...:szok: no i oczywiście w domu żadnego paracetamolu nie mialam...:cool:
 
Cześć Kobietki

Właśnie wstałam i czytałam wasze posty i wiecie do jakiego wniosku doszłam? Że cierpicie na bezsenność hihi Ja o 21 już wchodzę w pierwszą fazę snu a śpię jak zabita bo budzę się dopiero o 9 rano :tak:
Dzisiaj o 12.20 mam wizytę u lekarza, trzymajcie kciuki żeby wszystko było ok A tymczasem zbieram się do kosmetyczki. Buźki i do sklikania ;-)
 
hejka!

Ale naprodukowałyście wczoraj.....

Agata- czekamy na relację z wizyty!

Witam nowa sierpnióweczkę :)

a ja jeszcze a propos porodu z mężem. Pierwszy poród był dla mnie "zaskoczeniem", bo pojechałam do szpitala gdzie pracował mój lekarz prowadzący na KTG w 37/38 tc. Lekarz podłączył ok. 13.00 KTG i tak leżałam ze 30 min. Co chwile przychodził i mówił, że jeszcze troszkę musze poleżeć. W końcu przyszedł, kazał mi usiąśc spokojnie i powiedział, że dziecko ma wysokie tętno (190-195) i z takim tętnem dziecka nie może mnie ze szpitala wypuścić, więc musze zostać. Zadzwoniłam do męża, żeby mi jakieś rzeczy przywiózł, a w miedzy czasi epołożyli mnie na porodówkę, żeby zrobić test oksy czy będą jakies skurcze (bo ja się czułam świetnie i żadnych skurczy nie czułam). Położyli mnie o 14.00 na sale porodów rodzinnych, przyszła dr z porodówki, zbadała mnie i mówi, że tętno dziecka się uspokoiło. Więc ja się pytam, czy w takim razie moge iśc do domu (bo to był piątek). Dr powiedziała, że poczekamy jeszcze troche i zobaczymy, ale raczej na weekend mnie zostawia. O 15.00 odeszły mi wody :szok: i dr mówi że napewno dzis już nie wyjde i napewno nie sama :D
Mąz dojechał z rzeczami dopiero ok. 17.00, bo były mega korki, ale cały czas wisieliśmy na telefonie bo ja miałam skurcze co 4-5 minut :) i niestety cała noc się meczyłam, mąż jak widział że się skurcz zbliża na monitorku od KTG, wstawał z fotela i mi masował miednicę i plecy na dole, bo przez cały czas miałam bóle krzyżowe ;/ pytał tylko: mocniej? słabiej? gdzie jeszcze? a potem co 2 sekundy mó mówiłam, jeszcze tu, i tu i biedak sam już nie wiedział gdzie ma mnie masować :) a synek urodził sie dopiero o 5.45 więc całą noc mąz mnie masował.
Teraz też, od razu mi powiedział zebym sie dowiedziała czy w szpitalu w ktorym teraz bede rodziła jest poród rodzinny i jak to wygląda bo on chce byc.
tylko zobaczymy czy się to uda, bo ktos z synkiem bedzie musiał zostać :)
 
Hyhy :) ja tez wczoraj o 21 byłam padnięta a kilka minut po 22 lezałam w łożeczku :-)...
Pomimo tego, że leże cały dzień i mam spiączkę w dzień to wieczorem bez problemu zasypiam :-) padnieta jak bym cały dzień cieżko przepracowała :szok:...
Dziewczyny...:-) dostaliśmy jakiś czas temu od znajomych torcik z pieluch...no i ja myślałam, że są tam same pieluszki :tak:...a dzisiaj postanowiłam zagłębić się w paczkę:tak:no i mamy pierwsze ubranka dla maluszka...ale fajne,maluśkie słodkie :-)
1ed5b2f98cae6ae0gen.jpg
b94c036cdcfbfe2agen.jpg
 

Załączniki

  • 178957d8cd4c3fedgen.jpg
    178957d8cd4c3fedgen.jpg
    28,1 KB · Wyświetleń: 57
  • 91975083030f4456gen.jpg
    91975083030f4456gen.jpg
    22 KB · Wyświetleń: 49
  • bef385f5e47f5bf6gen.jpg
    bef385f5e47f5bf6gen.jpg
    20,9 KB · Wyświetleń: 40
  • 10d0d6ed063cc0c1gen.jpg
    10d0d6ed063cc0c1gen.jpg
    19,8 KB · Wyświetleń: 42
  • 711659356055bd9dgen.jpg
    711659356055bd9dgen.jpg
    23,2 KB · Wyświetleń: 39
  • 9cbb3f7278b3f994gen.jpg
    9cbb3f7278b3f994gen.jpg
    21 KB · Wyświetleń: 39
  • b8a9ebe21ffa7e6fgen.jpg
    b8a9ebe21ffa7e6fgen.jpg
    25,2 KB · Wyświetleń: 43
Ostatnia edycja:
reklama
Agata , Madziula, kciuki za wizyty zaciśnięte...:-):-)
U mnie już po śniadanku... Wczoraj już z Wami rady nie dałam bo jak Was czytałam to tylko ojedzeniu myślałam...:-)
Loleczka, mnie też głowa boli mam wrażenie że to ciśnienie.. Kurczę cały czas pada... chcę już wiosny. Ja też spać nie mogę, wczoraj do 1 oglądałam "odwróconych zakochanych " na kinomaniaku... a później i tak dalej spaCć nie mogłam...A rano o 8 pobudka, bo młody do kina ze szkoły i "mamo , daj kasę"..Na szczęście dzisiaj idę na plotki do koleżanki.. Matko, jak ja tęsknię do ludzi...:rofl2:.. All-me, ​super ten tort, a ciuszki słodziusie... Słyszałam o tych tortach z pieluch...
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry