hej, 2 dni mnie nie było i czytania mnóstwo :-) nieźle się forum rozkręciło
Samaola, Nabawe, Edyta witam i gratulacje :-)
Dziub jak tam Twoja wizyta?
Katherinne - lekarstwa mogą wpływać na poziom cukrów, ale nie wiem czy te konkretnie. Najlepiej jak możesz to powtórz badanie innego dnia. I staraj się podejść do niego na luzie bo stres też bardzo podnosi poziom glukozy. W poprzedniej ciąży przyszło mi kilka razy mierzyć sobie cukier w korku jadąc do pracy, oczywiście spóźniona i mega zestresowana korkiem i wtedy zawsze wynik w kosmos :-)
Co do L4 - w ciąży ze Stasiem pracowałam do początku 8 miesiąca, ale lekarka już od 5 mnie wysyłała na zwolnienie. Ja u siebie w pracy mam bardzo dużą odpowiedzialnosć i mega stres stąd skoki ciśnienia, potem doszła cukrzyca i mała ilość wód, ale mi chodzenie do pracy pozwalało sobie zorganizować dzień, szef odpuścił i starał sie ze mnie dużo tego stresy zdjąć i wcale tak źle nie było.
teraz sytuacja sie zmieniła, bo zamiast fajnego szefa mam szefową, która jest bezdzietną starą panną i do tego jest strasznie chwiejna emocjonalnie. Praca z nią to masakra po prostu, jednego dnia przytuli a drugiego nawyzywa od idiotek ... ale i tak moje poczucie odpowiedzialności pewnie zwycieży i do momentu zamknięcia moich najwżniejszych projektów, o ile oczywiście nic się nie będzie działo to zostanę - pewnie do połowy maja.
U mnie objawy jeden dzień są a drugiego nie ma :-) o wiele bardziej jednak lubię te dni z objawami ... ostatnio np. mam siarę. Pewnie przyspieszył ją fakt, że jeszcze w marcu karmiłam Stasia i wystarczy, że młody sie poprzytula, powie kocham mamę i już moje matczyne uczucia powodują jej wytwarzanie :-)
Młody jest strasznym pieszczochem i neistety trzeba go czasami nosić, a waży już prawie 15 kilo ... oczywiscie w rynsztunku zimowym o wiele wiecej, mam nadzieję, że jakoś uda mi sie go przekonać niedługo, że noszenie się skończyło ...
Co do kawy - ja ograniczyłam ... z 4-5 do 2 :-)
Też jestem ciśnieniowcem i zawsze piłam kawkę w domu a potem jeszcze kilak w pracy. Teraz nadal piję poranną, a potem w pracy najwyżej 1. W poprzedniej ciąży tez tak robiłam i wszystko ok.
Ja jeszcze nie powiem na Święta rodzicom. USG mam 28 grudnia to zadzwonię w Nowy Rok i wtedy :-)