reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Znasz to? Dzień ledwo się zacznie, a Ty już masz na koncie przebieranie w półśnie, mycie części do laktatora i gorączkowe poszukiwania smoczka pod kanapą. Jeśli w tym chaosie marzysz choć o jednej rzeczy, która ułatwi Wam codzienność – weź udział w konkursie i wygraj urządzenia Baby Brezza, które naprawdę robią różnicę! Biorę udział w konkursie
reklama

Sierpień 2013

Hej mamuśki jak tam ostatnie przygotowania?Ja właśnie robię kapustkę i barszczyk,wieczorkiem upieczemy z małą ciasteczka a na jutro zostanie sałatka śledziowa i rolada szpinakowa resztę robi pozostała część rodzinki.
katherinne u mnie póki co kształtów brak,w pierszej ciąży brzuszek pojawił się w 6 miesiący ale finalnie miałam ogromny brzuch,wyglądałam jakbym bliźniaki miała,a i sporo przytyłam bo 17 kg ale niczego sobie nie odmawiałam,teraz chciałabym jeść trochę zdrowiej w tej ciąży i mniej przytyć może mniej będzie mnie krzyz bolał
Ewcik u mnie też brak objawów no może oprócz wahań nastroju i sporego apetytu :szok:
 
reklama
ja jeszcze nie wiem na kiedy termin, dopiero zrobiłam test. A do lekarza pójdę pewnie dopiero po nowym roku. Widzę, że niejedna tutaj musiała się starać żeby zajść?
U nas wręcz przeciwnie, stosowaliśmy NPR, i albo mi się przesunęła owulka, albo mąż ma niebywale żywotne plemniki :p
Cięzko mi oswoić się z tą myslą, bo nie wiem czy sobie poradzę. Moja córcia jest niesamowicie żywotna obawiam sie że mnie wykończy:D
 
Dzień dobry:-)
ja właśnie skończyłam piec ciasta i teraz relaks przed wieczornym ubieraniem choinki:tak:
tyle że nie wiem czy nie powinnam jej powiesić pod sufitem bo przy moim diabełku długo nie postoi:-D

NabAwe- ja też się obawiam jak to będzie przy dwójce urwisów bo patrząc na Antka nie mam wątpliwości że z drugiego też rozrabiaka wyrośnie:-D ale damy radę:tak: może jakimś cudem pierwsze trochę się uspokoi....:-D
 
NabAwe ja w sumie nie wiem od kiedy my się staramy :-) Pierwsze plany były na początku roku, ale zaczęliśmy przytulanka bez zabezpieczeń w marcu, bardzo na luzie. NPR zaczęłam stosować w maju/czerwcu i teraz się udało :-) Ale w tym cyklu w ogóle nie zwracałam uwagi na to czy mam płodne czy nie i jak sobie tak rozkminiałam kiedy mogło dojść do zapłodnienia to wyszło, że w dni płodne kochaliśmy się tylko raz :-D Tym bardziej jestem w szoku, że się udało!

Za dwie godziny obiadek u teściów, ciekawe jak zareagują na ciążę. Trochę się stresuję :-)
 
_Ewcik_ wczoraj było ok, dziś też nie najgorzej w sumie "tylko" zabarwiony śluz więc mam nadzieję że w końcu znikną:tak:
 
Dziewczyny, do kiedy planujecie pracowac? Ja teraz z racji tej kosmowki do pracy nie chodze, ale zastanawiam sie, co dalej. Maz chce, zebym juz sobie odpuscila, bo nie mam odpornosci na rozyczke (a to praca z dziecmi). Ja z jednej strony sie boje, z drugiej zastanawiam, czy nie popadam w panike. Poza tym krzywo sie w naszym spoleczenstwie patrzy na te, co z racji ciazy nie pracuja, oj, krzywo...
 
katherine ja myślę, ze to zależy od tego, jaką każda z nas ma pracę.. ja w pierwszej ciąży od razu poszłam na zwolnienie, bo po pierwsze wiedziałąm, że po porodzie mnie zwolnią, a po drugie nie chciałam się narażać, bo pracowałam z chorymi maluszkami.. teraz mam w miarę spokojną pracę, więc chcę pracować, ile się da
 
reklama
hej, 2 dni mnie nie było i czytania mnóstwo :-) nieźle się forum rozkręciło

Samaola, Nabawe, Edyta witam i gratulacje :-)

Dziub jak tam Twoja wizyta?

Katherinne - lekarstwa mogą wpływać na poziom cukrów, ale nie wiem czy te konkretnie. Najlepiej jak możesz to powtórz badanie innego dnia. I staraj się podejść do niego na luzie bo stres też bardzo podnosi poziom glukozy. W poprzedniej ciąży przyszło mi kilka razy mierzyć sobie cukier w korku jadąc do pracy, oczywiście spóźniona i mega zestresowana korkiem i wtedy zawsze wynik w kosmos :-)

Co do L4 - w ciąży ze Stasiem pracowałam do początku 8 miesiąca, ale lekarka już od 5 mnie wysyłała na zwolnienie. Ja u siebie w pracy mam bardzo dużą odpowiedzialnosć i mega stres stąd skoki ciśnienia, potem doszła cukrzyca i mała ilość wód, ale mi chodzenie do pracy pozwalało sobie zorganizować dzień, szef odpuścił i starał sie ze mnie dużo tego stresy zdjąć i wcale tak źle nie było.
teraz sytuacja sie zmieniła, bo zamiast fajnego szefa mam szefową, która jest bezdzietną starą panną i do tego jest strasznie chwiejna emocjonalnie. Praca z nią to masakra po prostu, jednego dnia przytuli a drugiego nawyzywa od idiotek ... ale i tak moje poczucie odpowiedzialności pewnie zwycieży i do momentu zamknięcia moich najwżniejszych projektów, o ile oczywiście nic się nie będzie działo to zostanę - pewnie do połowy maja.

U mnie objawy jeden dzień są a drugiego nie ma :-) o wiele bardziej jednak lubię te dni z objawami ... ostatnio np. mam siarę. Pewnie przyspieszył ją fakt, że jeszcze w marcu karmiłam Stasia i wystarczy, że młody sie poprzytula, powie kocham mamę i już moje matczyne uczucia powodują jej wytwarzanie :-)
Młody jest strasznym pieszczochem i neistety trzeba go czasami nosić, a waży już prawie 15 kilo ... oczywiscie w rynsztunku zimowym o wiele wiecej, mam nadzieję, że jakoś uda mi sie go przekonać niedługo, że noszenie się skończyło ...

Co do kawy - ja ograniczyłam ... z 4-5 do 2 :-)
Też jestem ciśnieniowcem i zawsze piłam kawkę w domu a potem jeszcze kilak w pracy. Teraz nadal piję poranną, a potem w pracy najwyżej 1. W poprzedniej ciąży tez tak robiłam i wszystko ok.

Ja jeszcze nie powiem na Święta rodzicom. USG mam 28 grudnia to zadzwonię w Nowy Rok i wtedy :-)
 
Do góry