• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Sierpień 2013

reklama
Franek najważniejsze, żeby się dziecko urodziło zdrowe i Ty żebyś była w dobrej formie.

Maciejko, u nas w rodzinie nie ma tej tradycji, ale coś mi się wydaje, że jak się dzidziol urodzi, to narodzi się i 'nowa tradycja' :P

Włóczki zakupione, teraz sprzątanie krótkie i biorę się za kocyk dla Franko-Maćko-Tomko-Piotrka.

U was też tak pięknie dziś? Czy to pukanie wiosny (wreszcie)?

Matko, oglądam DDTVN i widzę, że u Drzyzgi dziś straszny temat - śmierć dziecka... Żeby żadna nie wpadła na pomysł oglądania... Aż mnie ciarki przeszły...
 
Agata ja też właśnie oglądam...Ja strasznie przeżywam takie historie.Do dziś pamiętam o dziewczynce właśnie tu z forum która też urodziła się w kwietniu 2010 jak moja córcia i w lipcu 2011 przegrała walkę z nowotworem.Nie mogłam się z tego otrząsnąć.Nie wiem dlaczego tak się dzieje że takie maleństwa muszą tyle złego przejść :no:
 
Franek - ja 27 lipca :-p A młode macierzyństwo mi się bardzo podoba ale ja w ogóle lubię dzieci (pracuję z maluchami) ;-) I chociaż większość moich znajomych nie ma jeszcze rodzin i mają zupełnie inne życie od mojego to w życiu bym się na takie nie zamieniła. Odkąd Jasiek się pojawił to nie wyobrażam sobie, żeby mogło być inaczej :tak:
 
Dziewczyny u nas plan trochę inny bo ja jak urodzę pierwsze dziecko to będę miała 32 lata.


Franek współczuje kręgosłupa.


Loleczka mamy coś wspólnego :-) - ścisły umysł


Eweli85 u mnie w utrzymujemy tradycję i będziemy z mężem malować, ja lubię kolorowe jajka


Maghdalena, Loleczka, Madziasek to jesteśmy jeden rocznik, ja jestem z września :-)

A ja mam fazę szukam używanego wózka i chce czerwony a wszędzie czarne. Cieszę się na jutro mężuś wraca z delegacji i na święta z rodziną, pogadam sobie z siostrą, pospędzam czas z jej córeczką, chociaż może być trudno odebrać jej mojej mamie, która ma w pełni załadowany tryb babcia :-D
 
Aaaaa to rozumiem .....;-):-D
Żeby Was to zaćmienie po raz trzeci nie spotkało;-):cool2:

Spoko, już teraz nie ma mowy ;-) Za bardzo mi się utrwaliło w głowie, czym ciąża śmierdzi ;-)


Maghdalena
- 32 to i tak "w obecnych czasach" nie dużo jak na pierwsze dziecko ;-) Była szefowa mojego męża pierwsze dziecko urodziła jakoś tuż przed 40, a i jeszcze drugie im się od razu trafiło ;-)

Ja pierwsze urodziłam, jak miałam 26 lat. W sumie to ja jeszcze nie chciałam, ale Małżon mi głowę suszył i suszył i w końcu się przekonałam. Głupi to był czas, bo ja jeszcze przed magisterką, bez pracy, on z kiepskopłatną, ale Małzon twierdził, ze i tak nigdy nie będzie dobrego czasu na dziecko ;-) No i dobrze się stało ;-)
Trochę żałuję, ze nie zaliczyliśmy wpadki na studiach, ale na "trzeźwo" byśmy się nigdy nie zdecydowali - studia dziennie, ja dwa kierunki + wolontariaty, praktyki. Do tego fatalne mieszkanie - 30 m/2, dwie klitunie z przeciekajacym dachem i grzybem i sasiadami lekko slumsowymi. Brrr!

Domi - u mnie macierzyństwo średnio młode, a i tak moje znajome jeszcze wszystkie niedzieciate :-D Za to "od strony" Męża nagle się wszyscy zadziecili, ale on ode mnie 5 lat starszy.
Maciejka - u nas nie ma tradycji zajączka :sorry: Może później wprowadzimy - zależy, czy we Wrocławiu jest taka tradycja, czy nie.
 
Marzycielka to jestes z naszej czworeczki najmlodsza ;-)
a czerwone wozeczki uzywane widzialam na allegro firmy Deltim, moze cos znajdziesz dla siebie :-)
Maciejkaa u mnie jest Zajaczek, ale bez koszyczka a i szukanie pochowanych jajeczek ;-)
 
Maciejkaa mój dziadek robił nam zawsze zajączka. W niedzielę rano, albo poniedziałek, teraz już nie pamiętam:confused:, chował nam czekoladowe jajka i inne małe prezenty w ogrodzie, super zabawa!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry