• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Sierpień 2013

reklama
Cwietka - jak dla mnie to się jeszcze spokojnie łapiesz do młodych mam ;-):-D

Ja się przyznaję, że my na pierwsze dziecko nie do końca się "zdecydowaliśmy" :-D Było u nas wtedy bardzo kiepsko z finansami. Ale dobrze, że tak się stało :)I z tym, że nigdy nie ma dobrego czasu na dziecko, to moim zdaniem prawda. Mi się teraz wydawało, że jest świetny moment, mąż miał niezłą pracę, ja w swojej dostałam w końcu normalną umowę, mamy szanse w niedalekiej przyszłości na własne mieszkanie....a tu bach - mąż w styczniu stracił pracę - widocznie tak miało być ;-)

Ja myślę, że w tym roku można by szukać w ogródku lodów czekoladowych :-D
 
domi też uważam, ze nigdy nie ma dobrego momentu na dziecko:tak: dlatego nie ma co tego odkładać.. nasze dzieciaczki za każdym razem planowane były i wystarane

ja czekoladek mrożonych mieć nie będę, bo nie mam ogrodu :-D
 
Witam po ulubionym badaniu ciężarnych, czyli glukozie... Miało być zwykłe badanie, a zrobił się horror, jak po 45 minutach od wypicia super gluta zaczęło mi się robić duszno, wstałam przeszłam 5 kroków i pamiętam tylko pielęgniarkę lecącą z wózkiem w moją stronę... w oczach czarno, w uszach szum, brak czucia w ciele i chęć wymiotowania... położyli mnie w zabiegowym, gdzie dwa razy zwymiotowałam, i zaczęło mi być lepiej... przyszedł lekarz i po ogólnym wywiadzie stwierdził że kontynuujemy badanie mimo wszystko, bo po 45 minutach coś tam już się wchłonęło.... Więc sobie czekałam na korytarzu kolejną godzinę i zrobili trzecie pobranie.. w poprzednich ciążach tak nie miałam...koszmar...teraz leżę w domku, a dzidzior jeszcze na haju po tej glukozie, bo skacze jak szalony... Nigdy więcej ciąż......

Ja też się cieszyłam że ja młoda:-) a dzieci odchowane i co.... nico...teraz byłam jedną z młodszych na wywiadówkach, a u Wojtka będę z tych starawych... Pierwszego urodziłam w wieku 20 lat, On miał 10, ja 30, a teraz? Młody 10, a ja? Rycząca czterdziestka, rannyyyy.... Ale ja też czerwcowa dziewczyna jestem..Zodiakalny bliźniak...
Cwietka, uwielbiam Cię ! Tak się uśmiałam, że aż łzy mi pociekły.... Jesteś boska z twoim podejściem do posiadania potomstwa...
Tośka, dobry patent z tymi porządkami w szafie, chyba zastosuję.. a i ja też zrodziny z tradycjami wojskowymi, tyle że ja kontynuuję tradycję, hi,hi...
Domi, toż to idealna różnica wieku, przecież wiadomo że faceci później dojrzewają, więc taki mąż, to idealne rozwiązanie. Mój trochę mniej strasz i czasami wykazywał zachowania jak "słoneczko"IzyV,.

IzaV, ​następnym razem ty mu strzel takiego focha... Nieźle z nim miałaś.. faktycznie jak z czterolatkiem... Miłego dnia ciężaróweczki...
 
Maciejka u nas nie obchodzi się "zajączka" , ale już u moich teściów 110 km od Cz-wy bawią się w Zajączka i młody zawsze prezenty i słodycze dostaje.
To widzę ,że ja też jedna ze starszych tutaj. Mnie przerażało wczesne macierzyństwo, wystrzegałam się tego jak ognia i baaardzo uważałam. Oczywiście wszystko ma swoje plusy i minusy, dlatego ,że można mieć 30 lat i np 10 letnie dziecko już odchowane. Jednak do mnie to absolutnie nie przemawia.
Ja urodziłam Maksa mając 28 lat , ale priorytetem była dla mnie praca , mieszkanie, dopiero dziecko. Już taka jestem lubię mieć wszystko pod kontrolą.
Mam fajnie, bo wszyscy znajomi mają dzieci w podobnym wieku, więc jak imprezowaliśmy bez dzieci to razem i teraz imprezuje się w powiększonym gronie również razem.
 
Witam dziewczyny ! :-):-)


Ja dopiero co wygrzebałam się z łóżka.. nie wiem jak można mieć tak strasznego lenia.. :szok:święta a ja praktycznie nic nie ogarnęłam.. mieszkanie posprzątam jak zwykle.. nie bawię się w tym roku w pastowanie i szorowanie wszystkich zakamarków.. zresztą mieszkając jeszcze u rodziców nigdy tego nie lubiłam.. mama zawsze nerwowa była przed świętami bo mieszkanie musiało błyszczeć;/ :realmad:.


Loleczka, Maghdalena, Zaczarowana ja też jestem z czerwca :-) jestem zodiakalnym bliźniakiem ;-)



Franek, również współczuje akcji z kręgosłupem.. ja miałam wczoraj wieczorem dziwne bóle w dole pleców ….


Maciejka, u nas w domu zajączek zawsze przychodził w niedzielę rano :-D


Ewcik, jak tam ruchy maleństwa? Ja właśnie wczoraj też miałam przerwę.. mały ruszył się może z dwa razy i na tym koniec.. a dzisiaj też czekam.. mam nadzieje, że wszystko jest ok.. może przemieścił się w inne miejsce..


Cwietka, z tym porzucaniem dzieci dziadkom to dobry pomysł, też tak planuje w przyszłości robić :-D:-p a dzień prasowania miałam wczoraj.. i szczerze przyznam, że nie cierpię prasowania.. Najgorsze są dla mnie koszule męża :wściekła/y:


Eweli, super, że wyniki dobre. Jeżeli chodzi o pisanki to ja kupiłam gotowe barwniki i planuje jutro je przetestować :-)


Dziewczyny, ja jak urodzę małego to będę miała skończone 24 lata chociaż przyznam się, że ja uwielbiam dzieci i chciałam już wcześniej, ale postanowiliśmy rozsądnie poczekać do ślubu i przeprowadzki:-p


Zaczarowana, ale mnie wystraszyłaś z tą glukozą… aż się boje co mnie czeka..:shocked2:


Miłego dnia wam życzę ;-)
 
Madziasek dzięki ja jednak szukam wózka Jedo 4 fyn.


Czy u Was włączyła się wózkowa obsesja, byłam dziś w sklepie i były dwie babki z wózkami a ja się im gapię jakie wózki mają, już chciałam pytać czy zadowolone.


Ewcik zdrówka życzę ja już się rozglądam za okazją wózkową


Zaczarowana współczuje przeżyć
 
Zaczarowana - może i metrykalnie na wywiadówkach u najmłodszego będziesz z grona mam starszych, ale "na twarz" to Ci nikt nie da więcej niż 30.
A badania współczuję. Brrr! To jeszcze przede mną :-( I to jest kolejny punkt, który trzeba zapamiętać, jak nas znów zaćmi z chęcią powiększania rodziny ;-)

Basia - ja akurat prasować lubię. Tylko... jeszcze się za to nie zabrałam :sorry: Rano polazłam pozałatwiać kilka spraw, potem zasiadłam z herbatką przed kompem, następnie zaciągnęłam Małżona do kliknięcia mi kilku zdjęć, a teraz już mi się nie opyla rozkładac deski, bo za chwilę jakieś żarełko trzeba robić :-D Może po obiedzie mi się uda iść i ratować barierkę od schodó przed złamaniem :-D
 
basia, spokojnie, ja w poprzednich dwóch ciążach zniosłam ten test dobrze, teraz z wiekiem coś mi się porobiło. Ogólnie to mało przyjemne, ale znośne badanie i zazwyczaj jest normalnie. Mój organizm zwyczajnie nie zatolerował takiej dawki glukozy na raz... Franek, współczuję przejść z kręgosłupem...
 
reklama
Ktr Domi - jak to nie znacie ? Myślałam ze to każdy zna ..
Zajączek wielkanocny - to taki symbol wielkiej nocy. Chodzi niczym gwiazdor i roznosi słodycze i drobne prezenty :-) trzeba tylko postawić pusty koszyk pod łóżkiem hehe

Franekkimono - ja też :) bo kończę 22 września ;)

Agata - oby bo to wielka radość dla dziecka :) ja bardzo miło wspominam zajączka z dzieciństwa przed każda Wielkanocą :-D
Komplet imion synka jest mega hehe jedno z nich to imię mega męża :-D - stąd mój nick :)

Cwietka - mam rodzinę we Wrocławiu i obchodzą zajączka :-)

MadziaSek - o tak szukanie pochowanych słodkości u nas też jest :-D

Ewcik - my w kwietniu kupujemy :-)

AleksandraMaria - no pewnie ze super zabawa. Dla dziecka bardzo duże przeżycie. Widzę po moim synku jak bardzo czeka na zajączka co roku ;)

Basia - też fajnie. Ważne żeby przyszedł i uradowal dzieci
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry