All-me wcześniaki tak mają, że na początku szybko przybierają a potem zwalniają, mój synek w 36tyg. urodzony też dość szybko przybierał a potem przystopował, też jadł ile się mu dało, teraz nie umiem wcisnąć w niego kromki. Z tą kupką to nie wiem, chyba zależy jak się dziecko zachowuje, ja zaczynam się martwić jak jest 3 dzień bez kupy.
Ewelia synek nie je obiadów w szkole, nie zapisywałam go bo wcześnie kończy jak to w 1 klasie i musiałby zostać zjeść obiad po lekcjach po prostu a druga rzecz, że moim zdaniem nie jadłby tam. U niego to już nawet nie chodzi o to, że zajęty jest zabawą, ja go wołam "chodź na kolację!" a on przychodzi i siedając pyta się "ile muszę razy ugryźć?" albo "ile muszę zjeść?" co mnie rozwala, niekiedy nie zacznie jeść i już się pyta. Z katarem póki co nic nie pomaga, te parówy co mu robię na noc pozwalają mu spać w nocy, budzi się tylko na jedzenie ale niestety nie poprawia się.
Wczoraj byłam na spotkaniu klasowym, cieszę się bo się na 3 godzinki zluzowałam ale chętnie znowu bym poszła, brakuje mi tego, kontaktu z ludźmi.