reklama

Sierpniowa mama dba o siebie

o rany dziewczyny, a ja jestem tak leniwa, że w pierwszej ciąży nic nie używałam :-D, i nawet jednego rozstępu nie mam :-), ale może teraz zacznę coś używać. Zamiast kosmetyków wybieram masaż :-)
 
reklama
Moja mama nie miala rozstepow a urodzila piatke dzieci:) wiec nie powinnam miec sklonnosci ale mam juz niestety... kilka lat temu gwaltownie przytylam a pozniej w krotkim czasie schudlam i stad. Jestem raczej szczupla ale mam kilka tylko widocznych dla mnie:wściekła/y: wiec boje sie ze moge ich w ciazy miec duzo...
 
To i ja dołączę do stosujących Fissan-w poprzedniej ciąży używałam,jednakże w ostatnich dwóch tygodniach ciąży dostałam rozstępy.
Teraz to nie wiem czy znajdę czas na smarowanie,bo póki co moje odwiedziny w łazience skracam do minimum,Córa stoi pod drzwiami i woła...a mnie to tak irytuje,że dla spokoju szybciutko wychodzę.
 
Ja mam skłonności do rozstępów bo za dziecka skóra za szybko osła a ja razem z nia i skonczyło sie na rozstepach wszedzie juz sie do nich przyzwyczailam i zaakceptowalam ale juz wiecej bym nie chciala miec ja dostalam jakis niemiecki krem z rossmana ktory stosuje sie od poczatku ciazyuzywama pozniej zamierzam kontynuowac fissanem:-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry