hej,
ja też w 1 ciązy uzywałam Fisan. Smarowałam się wiadomo ;-) na poczatku sumiennie ale potem trochę zapominałam. Rozstepów nie mam i liczę, ze tym razem też nie będzie, bo przecież skóra już trochę "zluźniona" hehehehe. I myslę, że te rozstępy to bardziej sprawa indywidualna a te kremiki to tylko dają z 10-20% ułudnego spokoju.
Ja na razie brzucha niet więc smarowanki zacznę pewnie w 4 miesiącu. Na razie kremuję piersi, bo mnie swędzi napieta skóra.