U nas w szpitalu jest bank mleka, pewnie dobry na takie okazje, jak nawał mleczny. W czwartek mieliśmy na szkole rodzenia o laktacji, warto było pójść, dowiedzieć się paru rzeczy, np. o diecie, ciekawe, jak to wyjdzie w praktyce. Moja siostra mówiła ostatnio, że mimo zaleceń, żeby karmić max co 3-4 godziny, nie budziła swojej Lenki i mała przesypiała nawet ponad 6 godzin. Ciekawe, jak to będzie u nas wyglądało.
Ja też nad ranem budzę się ze skurczem, ale zaraz po opróżnieniu pęcherza zasypiam i później w ciągu dnia nic nie mam.