Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
P.s ja jakiegoś
Powera dostałam. Wysprzatalam cały dom, pranie
Porobilam, przez Akuku nawet plprasowalam haha
Sebka wysłałam do kolegi, zeby mi sie tu nie stresował.
Zaraz idę sobie pazurki pomalować. I co ja potem będę robic
Wyspana, opita woda z
Cytryna, żebym energii jutro miała dużo.
Apetytu brak, totally! Czuje sie Jak mlody bog[emoji7][emoji7][emoji7]
A ja wpierdzieliłam przed chwilą połowę litrowego loda, czyli że dziś nie rodzę
Anney jest stresik?
Pupui jak tam robocizna?
My dziś łóżeczko przenieśliśmy do naszej sypialni, jednak młody będzie z nami spał. Plan wcześniej był taki,że ja bym spała u młodego w pokoju a Mż w sypialni. Boję się jednak odseparować od męża, nie wiem dlaczego. Jesteśmy blisko, kochamy się, ale no kurde mam hamulec przed osobnym spaniem,
Anney - szalejesz!
Ewelinka - kciuki!! &&
Lilija - nie dziwię się... ja też sobie nie wyobrażam spać bez męża... Chyba, że Leon będzie prawdziwym nocnym markiem to wtedy pewnie nie będzie wyjścia...
Lilija, a coś ty. Zaden stres. Juz to dwa razy przerabiałam, wiec
Słodycz ta znam dobrze
Jedyne co, to
Chce i modlę sie o to, zeby obie nas przeprowadzić bezpiecznie i zdrowo.
Nic innego
Nie chce.
Niech sie dzieje wola nieba.
Lilijko, my tez mamyozeczko u mas w pokoju. Ja tez nie wyobrażam sobie spać bez sebka. My to
Przytulasy jesteśmy, bez dotknięcia sie chociaż stopa mie zaśniemy.
(Wrzucam zdjęcia na wyprawkowy)
Pupui, moj organizm
Chyba sie wlasnie
Zorientował, ze powinien jakoś na ten masaz zareagować hahah bo mnie wlasnie prEczyscilo tak od chyba samego gardła hahaha
woow Anney, to lepiej, ja to przed poprzednim o nic sie tak nie balam jak o to że zrobie kupe podczas porodu I mam swiadomosc ze położne to nie rusza, tak jak mnie, bo inaczej nie wykonywalyby tej pracy, ale jednak...
A ja odpoczywam. styrana jak po maratonie. Efekty pracy malo widoczne, ale sa. Jutro ciag dalszy, czyli jazda na wysypisko. Tylko bedzie gorzej bo moj maly pomocnik a zarazem zlota rączka na pewnie mi tak pomoże że aż przeszkodzi...