reklama

Sierpniowe mamy 2015

reklama
Pupui odziwiam za te nocki, ja się nie nadaje. Pracujesz w Pl czy Uk?

Ja niestety nie mam wyjścia. Jak byłam w normalnym stanie to spoko dawałam radę, ( też kryzys o 3 mam) a w tej wersji jest dużo gorzej bo ciężko przechodzę tę ciążę plus obowiązki domowe i goście w domu. Ale od niedzieli rutyna wraca!!! A od początku lutego może chorobowe...
Ja pracuje w UK, mieszkam tu już prawie 9 lat.
Jezuuu a dziś tak wieje że głowę urywa przy samej dupie.
 
Gosiak - ja na zaparcia w ekstremalnych sytuacjach stosuję czopki glicerolowe. Jest też syrop lactulosum, a i sposób z olejem też sprawdzony, tylko nie wiem czy w ciązy można.

Ja obecnie jestem na urlopie wychowawczym i w międzyczasie pomagam męzowi w firmie.
 
To chyba sie wybiore jednak na ta ip ale to chyba dopiero w piatek. Bo chce isc bez malej a ona z rana w zlobku. Jutro jestem umowiona na paznokcie wiec dopiero w piatek moge podjechac.

Troche poprasowalam. Zostaly mitylko 3 koszule ale juz do nich checi nie mialam. Zostawiam je na jutro.

Co do zatwardzen to ja tez od czasu do czasu miewam, chociaz od kilku dni jakby lepiej. W poprzedniej ciazy tez mi sie zadarzalo.

Beata super brzuszek. U mnie jeszcze prawie nic nie widac, chociaz trace talie i zaczynam czuc po spodniach. Ale na szczescie ja chodze zazwyczaj w leginsach i biodorwka wiec mam nadzieje ze przez zime przechodze w tym co mam bez kupowania.
 
Ja też pracuję na nocki i to jeszcze 10 godzinne. 4 dni po 10. Ale po powrocie ze zwolnienia będę próbować zmienić 5 dni po 8 bo to za ciezko, zwlaszcza teraz przy tak wzmożonej senności :) No nic za tydzień lecę do Polski to koniecznke zaopatrzę sie w czopki i syropek na wszelki wypadek bo za burakami nie przepadam :)
 
loveboiled - tak powiedziałam. Koledzy/koleżanki pomagają bardzo widząc jak fatalnie wyglądam. Tyle że mi pogratulowali i już. Czekam a mi łaskawie risk assesment zrobią. Musze poczytać do kiedy mają czas.

goosiak - to witaj w klubie ja robie 3 w tygodniu po 12h. Nie jest to proste :(. Sennność mnie tak nie doskwiera jak brak sił i null energii. I te "zapachy"...
 
Ostatnia edycja:
Ja pracuję w instytucie PANu (biologia), obecnie na stanowisku technicznym, chociaż mam cichą nadzieję, że uda mi się coś opublikować i przenieść na naukowe, tym bardziej, że mniej więcej wtedy, kiedy było zapłodnienie, obroniłam też doktorat.
Każdy dzień zaczynam od zsiadłego mleka, robionego przez zalanie porcji kefiru mlekiem (pasteryzowanym, nie UHT), a w kolejne dni już łyżeczki tego zsiadłego mleka, nową porcją. Przed ciążą to idealnie działało na metabolizm, bardzo go przyspieszało (warzywa też jem w sporej ilości), ale teraz jest trochę gorzej, ale nie zdarza mi się męczyć z zaparciem dłużej niż dobę. Płynów zawsze piłam dużo, przede wszystkim różne herbatki ziołowe (tylko te, które wolno) i owocowe. Wcześniej niezawodną metodą na zaparcie była kawa z mlekiem, ale teraz jednak z tego zrezygnowałam tym bardziej, że nie lubię jej aż tak bardzo.
Trudno mi sobie wyobrazić, że można w ciąży pracować na nocki. Czy naprawdę nie ma jakiegoś prawa, które na to nie pozwala?

Dzisiaj za to miałam poranną przygodę z samochodem. Akumulator się rozładował na mrozie i nie mogłam odpalić, musiałam poczekać na tatę, który podjechał z kablami, ale przez to zmarzłam porządnie w zimnym samochodzie. Mam nadzieję, że żadnej choroby z tego nie będzie, na szczęście w pracy mamy ciepło i już się rozgrzałam.
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry