• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Sierpniowe mamy 2015

Beata dla mnie tak piwko pachnie jak mężuś otwiera po pracy bo przed ciążą je uwielbiałam ale czego się nie robi dla dzidziusia :tak: ostatnio też chipsy mi się śnią aż ciężko się powstrzymać. Od początku mam apetyt na słone przekąski a od słodkiego mnie po prostu odrzuca... :szok:

Ja pracuję w księgowości :-)
 
reklama
Ale zmian będzie Beatko po porodzie. Ja lubię takie przewroty, choć ja akurat prace mam jedna główna i pewnie do końca życia.


gosiu, kup sobie mix nasion i orzechów, słonecznika, dynia, śliwki suszone do jogurtu sru i jeść. Albo namoczyć śliwki w maślance na noc i rano pic.
Owsiankę nieoczyszczona, wszystko co ma masę błonnika.
 
Beata ja to się cieszę, że od początku udało mi się załapać do pracy, którą naprawdę lubię :-D
w obecnym biurze mam styczność wyłącznie z księgowością, kadrami zajmuje się odrębna osoba ale mam nadzieję, że z czasem uda mi się to połączyć :tak:
a Tobie też na pewno się uda znaleźć wymarzoną pracę, w każdym bądź razie tego Ci życzę ;-)
 
Cześć dziewczyny :)
Nieśmiało dołączam do Was. Jestem mamą kwietniową 21013, po przejściach (pierwszą ciążę straciłam w 10tc) i właśnie czekam na kolejnego maluszka :) Nieśmiało, bo niestety od początku jest ciężko- cały czas mam plamienia, leże, biorę dupka (duphston) i z przerażeniem czekam na piątkową wizytę- mam nadzieję że wszystko będzie dobrze! W sumie dopiero po niej miałam tu napisać, ale stwierdziłam, że może troszkę złapię od Was optymizmu.
U mnie masakra z ciążowymi objawami- mdłości i rzyganko przez cały dzień i pół nocy, no ale tak samo miałam w poprzedniej ciąży.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Witam nową mamusię, jak to jest - jedne nic nie czują, inne cierpią za resztę chyba :)

nutria, ja piję sporo, może herbatki owocowe, albo soki owocowe własnej roboty? kakao też ok, inka...

na zaparcia polecam otręby pszenne 2-3 łyżki do jogurtu/musli. buraczki i woda.

ja pracuję w ubezpieczeniach, niestety korporacja, wyścig szczurów itp... moim marzeniem byłoby tam nie wracać, ale cóż, kredyt nie zając... może z czasem odważę się czegoś poszukać spokojniejszego, nie w korpo.

Zjadłam właśnie pierogi i mandarynki, ciut lepiej mi się robi po jedzeniu.

Glutek usnął, więc i ja się położę, poleżę pod kocykiem. mam z 1,5 h wolnego :)

co do rodzin wielodzietnych, ja uważam, że jeśli dana rodzina nie skazuje dziecka na głodówkę, alkoholizm itp. to robić dzieci jak najwięcej :) osób do kochania nigdy za wiele! a sama przyjemność być w gwarnej pełnej rodzince, ach te święta, wakacje - super sprawa.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry