oj, Akuku, oby Cię dobrze zbadali i pomogli, trzymaj się! faktycznie z sepsą nie ma żartów, oby to nie to.
u nas się dzisiaj zdarzyło znów ulanie tak mocno, że też noskiem.
Byłam wieczorem na dłuższym spacerze i jak zasnęła, tak śpi do tej pory. Chyba mam nauczkę, że spacer jest obowiązkowy, bo moje niespokojne dni zaczęły się właśnie jak raz nie poszłam na spacer. Ona po prostu potrzebuje atrakcji,a jak nie, to u siebie nie chce spokojnie spać.