Hej, dzien dobry!
Ale miałam fajna noc po ostatnich. I maz wrócił, wiec nie musiałam sie rano zrywać, pospalismy do 8 :-)
Maluch spał na brzuchu obok mnie i budził sie co ok 3h.
Jinx,
Myśle, ze kilka kropel wody nie zaszkodzi, bez przesady.
Ja ze starszakami miałam 22 mce różnicy. Na karmienie nastawialam starszemu bajkę i szlam do drugiego pokoju. Trwało to 10 min wiec nie marudził. Czasem do mnie przychodził i przytulal sie z drugiej strony. Mlodszy tez dość łatwo zasypiał, wiec czasem jak usypialam starszego to ten w międzyczasie zasypiał mi na rękach. A cała reszte robiliśmy razem tj z młodym na ręku, obok w wózku albo w łóżeczku albo na sofie/łóżku a potem na podłodze obaj byli.
To prawda, ze jest mniej czasu. Ale więcej nie bedzie, wiec im szybciej sie przyzwyczaja tym lepiej. I mam wrażenie ze moi szybciej to zaakceptowali niż ja :-)
Teraz mieliśmy trudny tydzień jak m nie było, bo starszy zmęczony po szkole, średni ewidentnie za nim tęsknił i non stop marudził a młody złe spał. Jak normalnie zjedzenie obiadu średniemu zajmowało pół godziny tak wczoraj przy m to były może 2 minuty :-)
Zarzekalam sie tez ze nie będę prasować, a tu niespodzianka, wole te bambusowe pieluszki przeprasowane, są milsze. I nie zajmuje mi to dużo czasu, wiec jest ok.