Akuku – już wyplułam, domyślam się, jakby ciężko było ogarnąć starszą ferajnę + dwoje maluchów na raz
Kopfer – ja też miewam czasem napady pragnienia nie do okiełznania, ale mi zazwyczaj wtedy pomaga woda z cytryną. Czasem piwko smakowe, ale teraz muszę kupić jakieś 0% i mieć na zaś w lodówce.
Ja to nawet nie wiedziałam, że są detektory tętna. Czy to działa już na takie maluszki, jakie mamy w brzuszkach? Są takie czułe? Chyba bym spała spokojnie, bo coś dziś mam ogromnego doła i się martwię, czy wszystko ok. Mam spięty brzuch, dostałam lekkiej biegunki i wzięłam nospę, na razie się wyciszyło, ale strach z tyłu głowy siedzi… oby do poniedziałkowej (mam nadzieję szczęśliwej) wizyty.
Ja wczoraj choinkę rozebrałam – musiałam, mój glut do tv się dobierał, za choinkę na komodzie tv stanął i mam spokój
Anney ja nie mam problemu z tą stronką. A grzanki Twoim sposobem wypróbuję, ale bez czosnku, uwielbiam go, ale na razie nie wchodzi mi wcale…
Podłączam się pod pytanie o zupki, sama miewam ochotę, a brak pomysłów, ciągle rosół, pomidorowa, żurek, krupnik i jakaż jarzynowa, zacierkowa…
U mnie też wieje strasznie i deszcz leje, mam przestoje w necie nawet.
Mój synio zaczął przesypiać całe noce bez karmienia jak skończył 5 tygodni, potem mu się w 9. Miesiącu poprzestawiało i o 2 i 5 rano karmienie było (jak zaczął raczkować – pewnie więcej jedzenia potrzebował), potem się unormowało w miarę i jest tak do dziś, czyli karmienie o 19, o 21-22 sen (przez sen butlę dostaje ok. 22-23), a potem mleko ok.5.30-6, a śpimy do 7-8. W dzień drzemka 2 godziny, choć z zasypianiem są problemy ostatnio – robi wszystko, aby nie usnąć
Blerka, a zdradzisz przepis na krem z pieczonych pomidorków?
anney zazdroszczę kucharza w domu, mój jajecznicę ledwo zrobi
