reklama

Sierpniowe mamy 2015

Agusia tak, to jest doppler o niskich mhz, wyłapuje i tętno matki i dziecka (znacznie szybsze) wiec daje spokój mamie.
ja tez sie martwię czy wszystko ok. Bo mam z kolei bardzo miękki brzuszek (cały dzień leżę ) i zero innych objawów. Wkręcał sobie co chwilkę ;)
niektore detektory łapią juz 9tyg tętno, inne trochę pózniej, zależy od klasy.​
 
reklama
Mahdus tak to juz jest z facetami ;)

Co do detektora ja mialam w deugiej ciazy i sluchalam kilka razy tylko pewnie dla tego ze Alex byl maly i raczej nie dal mi polezec..a wiwczoarami zasypialam w locie :)

Teraz xhcialanym ale taki co polozne maja. Kiedys widzialam uzywany ..ale nie wiedzialam ze sie uda zajsc... a teraz jak na zlosc nie widze ;/ choc chcialabym ;)
 
Anney jak libisz rozne eksperymwnty to polecam pomidory pokrojone w plastry normalnie jak na kanapki i na to nakladam taki farsz.
Ser zolty z rozgniecionym czosnkiem i majonezem. W smaku dla mnie pychota ;)
Szybka smaczna przekaska.

Kiedys robilam zamiast ziemniakow takie jakby otleciki ziemniaczane z koperkiem (zapiekane w piekarniku) super nadaje sie do sosow ;)

Lubie tez chlebek z serem fwta i papryka ;)

Tez bardzo lubie gotowac ale ostatnio sie opuscilam w temacie. Ale jest szansa ze zalapie bakcyla od Ciebie spowrotem ;)
Dzięki kuku, na 100% wyprobuje.


jak lubisz fetę (Polska kremowa czy grecka?) wymieszać z posiekanymi drobno pomidorami (bawołem serce najlepiej) i zrobić małe grzaneczki i jeść. Do tego czarne oliwki. Mniam
 
anney z bawolem ? nie jadlam nigdy ? nawet serc nie jadlam ! :D

no wlasnie ogladalam na Ebayu chyba zakupie :) m mnie zabije hehe bo ostatnio jak kupiłam to lezalo :) ale było dupne...a te takie co w przychodniach uzywaja.
 
Ale dużo piszecie, ciężko nadążyć.. i jeszcze te nocne rozmowy. Ja też jestem nocnym markiem, ale wczoraj padłam. Tylko o 3 w nocy mój kochany mąż mnie obudził, że nie może spać i chce czekolady. Nie dałam się obudzić całkiem, teraz mi mówi, że to było testowanie, czy do dziecka wstanę ;) a tak w ogóle, to czasem żartujemy, że to on jest w ciąży, bo ma objawy, jak np. zachcianki i przybieranie na wadze. Mi za to po tygodnia od przerwy świątecznej waga znów trochę spadła, wracam po prostu do normy - ćwiczę, pracuję, nie mam ciągle jedzenia pod ręką i jest dobrze.

Co do jedzenia, to u mnie jutro będą pulpeciki i ziemniaczki pieczone. Kupiłam dzisiaj mięso mielone i tak się trochę zastanawiała między spaghetti a pulpetami, ale w końcu padło na pulpety. Na wątróbkę to mam ochotę od dłuższego czasu. Ja robię taką ze śliwkami węgierkami, ale teraz po pierwsze nie ma śliwek, a po drugie jednak się boję, bo to nie tylko witamina A ale też przecież wątroba bierze na siebie wszystkie szkodliwe substancje z pokarmu. Herbatę zieloną piję, ok 1 dziennie w pracy (pomiędzy różnymi innymi herbatkami ziołowymi i owocowymi). Jeżeli chodzi o zupy, to dzisiaj byliśmy po treningu w pizzerii i zaczęliśmy od zupy krem z pomidorów - pyszna, strasznie mi się tych pomidorów chciało. Dzisiaj mi się zachciało truskawek, więc kupiłam mrożone. Właściwie to co roku w środku zimy nie mogę wytrzymać, tak mi się chce. Potem już tylko czekam na sezon truskawkowy w Polsce.
Moja mama sama się domyśliła, że jestem w ciąży, więc trochę o tym pogadałyśmy. Oczywiście pyta mnie, czy to naprawdę dobrze, że ćwiczę, ale mam nadzieję, że ją uspokoiłam, że umiarkowane ćwiczenia na rowerze stacjonarnym są raczej dobre.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry