dzieks.
Małomówna jestem ale czytam i jestem. Z tym domem/wkładem/kredytem jest tyle załatwiania i biegania. Teraz czekanie na wycene przez bank i dalsza zabawa. Oj matko. Ja to jak kłębek nerwów.
Ciesze się ogromnie z wszystkich udanych wizyt. Dobrze, że i dzieci zdrowe i mamy zdrowe.
Kciuki za kolejne zaciśnięte z całych sił.
Edit.
Co do monitora oddechu z jochą nie miałam bo drogie to jak diabli. Teraz mam ale to tylko dlatego, że na car boot kupiłam na sprzedaż ( ale najpierw wypróbuje ;-) )