reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie „Butelkowe S.O.S. - chwila, która uratowała nasz dzień” i opowiedz, jak butelka pomogła Ci w rodzicielskim kryzysie! 💖 Napisz koniecznie Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców. Ekspres i sterylizator z osuszaczem od marki Baby Brezza

reklama

Sierpniowe mamy 2015

reklama
Hmm sama się sobie dziwie, jak przed ciążą zdarzało się mi wypić czasem nawet codziennie piwko wieczorem (to przez Chłopa! On jest piwosz), to teraz absolutnie nie tęsknie. Może jak sezon grillowy się zacznie, to lekka łezka się w oku zakręci:p Wina nie lubię, więc olewam, a ostatnio teściowa opisywała drinka z wódką miętowo-limonkową i tak to smakowicie zrobiła, że troszkę przykro mi się zrobiło. Ale na jakąś minutę. A co do piw 0% to jakiś wewnętrzny dystans mam, jakoś nie wierzę, że nic nie ma...

A teraz nie śpię, po mojej standardowej pobudce ok. 5 rano na siku... Pewnie po 6 dopiero uda się zasnąć... A dzisiaj jadę oglądać ciuchy z happymum.pl Przepiękne i na szczęście sklep stacjonarny mamy :)

Miłego dnia!
 
Hej, ja wczoraj cały dzień miałam zajety, w drodze do szkoły kupiłam jakies serduszkwoe czekoladki dla M. M też cały dzień jak nigdy pracował i myslałam, że już zapomniał o walentynkach, ale jak wieczorem dotarłam do domu to piekny bukirt róż na mnie czekał:) A walentynkowy wieczór spędzilismy u mojej siostry i szwagra.
Ja przed ciążą popalała i jak tylko domysallam się, że moge byc w ciąż to rzuciłam definitywnie.Alko ani ja ani M nie pijemy więc nas do tego nie ciągnie:)
A co do migren. właśnie mówiłam ostatnio M. ze jak przed ciążą mialam czesto migreny (takie napady, ze 2 dni lezalam w ciemnosci/wymiotowalam itp) to teraz nie wiem co to ból głowy. Ale pani neurolog mówiła, że po ciązy powinny mi przejść te napady:)
Ja zaraz wskakuje w koszarówkę i lecę do remizy, bo dziś jest pogrzeb ekshumowanych zolnierzy. Na szczęście nie musze iść w mundurze tylko w koszarówce:) W mundurze i pantofelkach bym zamarzła:)
 
Hej dziewczynki ale mi się dobrze spało..:-)
Borysiątko a co ty żołnierz jesteś?? Mówisz że migreny mają ci przejść po porodzie? Mi obiecywali że bóle menstruacyjne mi przejdą po i co.. i nic.. dalej boli brzuch i plecy przy okresie..Ale może u ciebie akurat przejdzie, głowa to nie to samo :-)

Akuku haha Ty myślisz że z poznaniem płci byś wytrzymała? Ja myślę że gdyby mąż dostał taką karteczkę to zaraz po wyjściu od gin byś mu ją siłą wyrwała:-D:-D

kasietta idź spać kobieto!:-D
 
A tak w ogóle, wiecie co najbardziej podoba mi się w byciu w ciąży? Brak okresu! :D

Beata, zasnęłam dosyć szybko, obudziłam się po 8, a w międzyczasie miałam całkiem przyjemne sny... :D (if you know what I mean :D)
 
Beata hahha pewnie tak by to wlasnie wygladalo :p

Masietta w ciazy nie ma okresu a w trakcir karmienia piersia wiekszosc kobiet fez nie ma ;) szkoda ze ja nie naleze dotego vtona..chociaz ja j tak karmic bede..ale zawsze fo nakos bonusik by byl ;)
 
Witam się niedzielnie :-)

Borysiątko jakoś nie biorę pod uwagę porodu w prywatnej klinice bo nasłuchałam się, że jeśli coś się dzieje z dzieckiem lub matką to i tak odsyłają do szpitala a wiadomo, że w takich przypadkach czas odgrywa ważną rolę.. Chociaż mam znajome, które tam rodziły i są naprawdę zadowolone. Wiadomo opieka nie jest do porównania, płacisz i masz przyjemną atmosferę i warunki oczywiście :-)

Marand na Warszawskiej... Moja bratowa rodziła tam miesiąc temu i była bardzo zadowolona, moja noga niestety tam już nie stanie...

Akuku hehe już widzę jak wyrywasz kartkę dla swojego zaraz po wyjściu z gabinetu :-D
 
Hej

Zagladam tylko na chwile bo zdycham od wczoraj. Dopadl mnie wirus grypy zoladkowej i nic tylko rozwolnienie i wymioty ale juz nie mam czym. Myslalam ze przez noc mi przejdzie ale niestety jesy gorzej bo dzisiaj to juz sily na nic nie mam.
Do tego moj enek tez chory.
A malej mi zal bo biedna taka , nie mozemy sie z nia bawic bo sil brak...
W takich chwilach brakuje mi dziadkow obok :-(

Jest mi smutno i zle...
 
reklama
Do góry