Ja ttlko na chwilke.. doczytam wieczorkuem albo jutro..jestem tak padnieta ze masakra!
2 godziny snu..
Ale oplacalo sie. Viki przeszczesliwy! Byly 2 zamki. Jeden do skakania drugi ze zjezdzalnia. Dzieci sie wybiegaly

wyskakaly

Vki z prezentow zadiwolony. Kilka sprobujemy w sklepie na co innego zamienic, bo dostal pistolet a ja nie wyrazam zgody na takie zabawki

klocki dosral a mamy takie w domku. Itd
Tort wytrzymal

i smakowal wszystkim..rodzice bylu zachwyceni bo tu zadko starczy dla rodziciw.. przewaznie tylkk pokazuja tort i albonkroja go do domu ale to te maslane..albo wcale nie kroja .. a tu starczylo dla wszystkich

i jeszcze zostalo.
No i rodzice zdziwieni ze kawa herbata byla itd haha
Najwazniejsze jednak ze Viki szczesliwy
Mnie strasznir biodra bola

chyba sie przedzwigalam emilka i chodzenia tez bylo..ale juz od rana boli wiec nie wiem w sumie czemu..
Padam ryjem na pysk.
A jeszcE byla jednak "kolezanka" co z nia pracuje i jakas wkurzona byla ze ludzie o torcie mowili haha.
No i oczywiscie pytania... ah dobrze ze nie mialam czaau gadac
