Hej Babeczki!!
Na forum wrze, dobre fluidy unoszą się w powietrzu.
Super, że zakupy zaczynacie, ja uwielbiałam wyprawkową gorączke, nie ma nic przyjemniejszego!!!
Anney ciężka praca popłaca. Mądra i dojrzała z Ciebie kobieta.
Ola chwal się tu natychmiast!!!
Loveboiled pomocnika masz pierwsza klasa, to pewnie on znalazł w brzuchu brata lub siostre
Akuku - a się wcale nie dziwie , że tort się podobał. A zimy współczuje, ja o Cie podziwiam, ja tu narzekam nie raz że chłodno nawet w lecie (a mieszkam 2,5h od Edynburga) a Ty to tam masz weczną wiosnę lud jesień.
A i pamiętaj że w marcu pod koniec jest zaćmienie słońca w Szkocji 98%.
Magduś - super, że się przełamałaś. Mnie zakupy uszczęśliwiały straszne bo czułam jakby było bliżej i bliżej tego wyczekiwanego dnia.
Anciikowa - współczuje buntu synka. Oj ciężko jest jak dziadki rozpieszczają bo wtedy ma dziecko mętlik w głowie i wydaje mu się, że szantażem nas może potraktować. Ja mam nie pełna 3 latka w domu ale na szczęście bunt póki co przechodzi łagodnie.
Beata - łóżko super. U nas nie przeszło jak zdjęłam boki od łóżeczka. Nie chciał spać, nie mógł się odnaleźć, więc założyłam bok tylko niżej że może sam wchodzić do łóżeczka.
Borysiątko - porządkuj póki masz czas

Bo za kilka miesięcy to wszystkie będziemy jak maszyny

)
A ja coś słabszą formę mam. Miałam nadzieje, że pójdę na ćwiczenia ale zostaje w domu. Rano coś sił nie miałam na nic, ale wzięłam się w kupę. Posprzątałam i upiekłam kruche ciasto z jabłkami i pianką. Studzi się w piekarniku.
Potem poszłam siku i nitki krwi miałam na papierze więc dziś daje na luz.
Jeszcze godzinę mam na odpoczynek i po Joche jadę. Mam nadzieje że A wróci szybko, żebym się bardziej nim zajął.
Ide sobie ugotować pierogi z serem. I będe czytać was i czytać.