reklama

Sierpniowe mamy 2015

Anney, ja przy tobie jestem nowicjuszka ;-)
Ale chetnie sie zaispiruje!

Szparagi (z Peru chyba) odkrylam jakies 3 tyg temu w Piotrze I Pawle, drogie piorunsko, ale nie moglam sie powstrzymac. Juz kilka razy nacielam sie na te eksportowe, a tu zaskoczenie, naprawde dobre. Tylko niestety kupic moge tylko w sobote, a przetrwaja maks do wtorku, potem wyrosly mi na oknie :-)

Owsianke z jogurtem i zurawina na sniadanie zamienilam na chia z mlekiem roslinnym, miodem i kiwi, poki co jade juz na tym z miesiac i sie nie znudzilo. Nasiona sa drogie ale bardzo ekonomiczne, a sniadanie duzo lepsze.

Quinoe mamy min 2 x tydz, robie ze wszystkim co pasuje mi do risotto (u nas przyjela sie nazwa zdrowy ryz, bo na komose dzieciaki sie krzywily). Czesto robie wersje z jarmuzem. W ogole to jarmuz daje prawie do wszystkiego, zawsze do zupy listek czy dwa. Swietnie tez sa chipsy jarmuzowe, krusze listki, kropie oliwa, sola I czasem papryka, na papier do piekarnika i po 15 min gotowe. Nawet maz podjada, a on nie lubi takich rzeczy.

Staram sie tez przemycac jaglanke ale jakos nie wychodzi mi dobrze, zawsze za twarda. Zrobilam nawet ostatnio 'zdrowa' nutelle na bazie jaglanki, ale starszy pytal co to za orzeszki w srodku (kasza sie do konca nie zmiksowala). Czekal biedak cala noc az mama zrobi nutelle na sniadanie, o 5.30 byl juz na nogach I dopytywal czy jest a potem taki zawod :-(

Orzechy podjadam w pracy, glownie laskowe, migdaly albo pecan. Wloskie trudno znalezc dobre. Ale teraz dorzuce brazylijskie :-)

Kolendre uwielbiam, ale ta kupna zawsze mi pada po kilku dniach. Co roku przymierzam sie do zasiania wlasnej, moze teraz sie uda. W sobote ogarnelam balkon I znowu znalazlam te doniczki, czekaja na moje ziola juz ze 3 lata, hahaha

A acerole w jakiej formie najlepiej kupic?

O spatone pierwszy raz slysze, ale moze dlatego, ze nigdy nie suplementowalam zelaza...
o tak, jarmuz i jaglanka!!!!!! zapomniaalm o nich! a sok z jarmuzu jaki dobry! niestety jarmuz robie rzadko bardzo, a jaglanke na sniadanie drugie jak kus kus. dzieci sie nawet przekonaly :)

acerole w postaci soku kupuje w polskiej aptece. jest na zimno tloczona.

kolendre sama posiej, jest totalnie niewymagajaca. to samo tymianek (i jakie ma wlasciwosci!! ) i rozmaryn (dlugoletni)

jaka owsianke robisz, z oczyszczonych czy nie oczyszczonych platkow?
 
reklama
hejka

lunera - witaj

lucalew - kciuki ogromne ze ciebie, mam nadziej ze plamienie juz calkiem ustalo i szybciutko wypuszcza cie do domku, zdrowa i spokojna, kicuki za usg

beata - wspolczuje lezenia ale wyjdzie ci to na dobre, ja tez 4 tyg niemal w lozku spedzilam i wiem ze przy dziecku nie jest to latwe ale da sie, takze glowa do gory i na nastepnej wizycie beda juz same dobre wiadomosci

wszystkim gratuluje udanych wizyt no i tych wymarzonych plaż i kokosow:-D

ja we wtorek ide na polowkowe no i sie okaze czy plec bez zmian

ps. ja tez z marca:-) takze marcowym babeczkom duzo zdrowka i raodsci oraz cudnych zdrowych maluszkow

ja dochodzde juz do siebie po chorobie, ale po tm wirusie dopadlo mnie jeszcze jakies mega przeziebienie, przez 3 dni nie bylam w stanie mowic normalnie taka chrype mialam teraz mnie tylko kaszel meczy i sie stresuje bo brzuch ciagle lata od tego kaszlu i juz mnie wszystko boli
 
Marand ale cie dopadło :( zdrowiej ! ;)

Anney a co do lekarzy to oni faktycznie patrzą ogólnie o recepty i .. wypad i nigdy czasu nie maja .. I to prawda ze jak samemu nie doczytasz to sie nigdy nie dowiesz..
Ale np tu w us zaczynam zmieniać opinie o lekarzach, wiadomo tutaj tez mozna złe trafić ale s większości system zdrowia wyglada inaczej i lekarz ma na ciebie tyle czasu ile ci potrzeba i odpowie na wszystkie pytania albo skieruje do kogos kto sie zna np dietetyka albo pielęgniarki specjalizującej sie w żywieniu albo innych sprawach także na + poki co .. Ale ciekawa jestem np jak tutaj wyglada rodzenie i te sprawy ale to inny temat i dowiem sie na szkole rodzenia czegoś wiecej i nawet sale wiem ze oglądane bo pokazują Hm..

Po za tym ja wam powiem ze dopiero w ciąży zaczęłam bardziej sie interesować jedzeniem z czego jestem dumna i sie naprawde ciesze.. Jem duzo zieleniny i rzeczy o których przedtem pojęcia nie miałam albo bałam sie dotknąć bo było ble..
Uwielbiam avokado, jarmuz, pałeczki selera czy szpinak, wszelkiego rodzaju kiełki, quinoa, brązowy ryż czy makaron.. Czosnku nienawidziłam i brzydziłam sie wręcz a teraz do większości dodaje.. No sporo rzeczy jem inaczej, zaczęłam tez bardziej różnorodnie gotować, wiadomo klasyka tez jest i moj tez polubił niektóre rzeczy i tez zajada.. Wiele rzeczy jest mi obce jeszcze ale i tak wiecej wiem niz w wcześniej a to dla mnie sporo :) jak idę do sklepu to owoce i warzywa to 2/3 wózka np :D wcześniej jakoś nie zwracałam uwagi za bardzo na takie rzeczy a teraz zaczęłam.. Zwłaszcza przekąski maja duże znaczenie zeby były urozmaicone o mi dietetyk poradził.. Oj duzo by opowiadać ale wszystko na plus dziewczyny :)
 
Jeden tort gotowy.. drugi bede konczyc jutro i oby przyszlo co ma przyjsc ..a jak nje to bede kombinowac..
Tymczasem ide spac...

Aaa gdyby nie to ze m ma dzis wolne to i pierwszego tortu bym nie zrobila... kochany mi pomogl bo ja prawiw wszystko spieprzylam... masakra . No ale jest.. i teraz kciuki trzymajcie by jutro droge przetrwal... uff
 
Anney,
Z oczydzczonych (gorskie chyba sa oczyszczone).
A jarmuz w piekarniku na 100st, z termoobiegiem. I na oko, wyjmuje jak wszystkie sa juz chrupkie.

Marand,
Dobrze, ze juz na prosta wychodzisz. Oby kaszel szybko minal!

Akuku,
My tak o tych witaminach, a i tak twoje torty pewnie sa obledne.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry