No ja bym ta obca babe chyba za wlosy wytarmosila i powiedziala, ze w stanie blogoslawionym to latwieszy porod zapowiada :-)
Mialam dzis pracowita niedziele, zamowilam wczoraj pieluszki i otulacze i dzisiaj dziewczyna mi do domu przywiozla. Takze szybko sie uwineli.
Juz poprane i poprasowane. Maz oczywiscie zapomnial, do czego sa pieluszki, wiec jak zobaczyl taka siate to pomyslal, ze idziemy w wielorazowki i od razu zaczal zredzic, ze nie pamietam ile to pracy jest przy noworodku. A mlodszego w ciagu pierwszego pol roku to moze z raz przewinal, hahaha. Zrobilismy wtedy podzial, ze ja mlodszym a on starszym sie zajmowal. A teraz zobaczymy jak wyjdzie.
A pokoik dla nas mam juz na ukonczeniu, tylko z lozkiem dla mnie sie ociagaja, wiec mamy sam materac poki co. Musimy jeszcze rolety zamontowac i jakies swiatlo na gore, bo mam tylko lampke nocna.
Zamowilam dzisiaj tez w aptece niezbednik, z grubszych rzeczy zostal fotelik, przewijak i jakies ubranko grubsze na wyjscie just in case. I zabawki, ale z tym mi sie nie spieszy.
Przelecialam dzis przez watek wyprawkowy, zeby pozbierac wszystkie podpowiedzi. Sporo zesmy tam naskrobaly :-)
I tez bym sie nie obrazila, jakby dziewczynka sie urodzila. Chociaz w moim przypadku to raczej szans nie ma, nawet sama wczesniej tego siusiaka na usg odnalazlam przeciez, a w zeszlym tygodniu nic innego sie nie pojawilo :-)
Milego tygodnia kochane!