reklama

Sierpniowe Mamy 2018

reklama
Ja myśle ze Przynajmiej do połowy sierpnia pochodzę, termin mam na 24 sierpnia. Ale tan czas leci masakra. Mój miał teraz pierwsza zmiane, w przyszłym tygodniu na druga, ale to tak samo leci, zreszta ja lubie być sama w domu, Wiec mi to nie przeszkadza ;)
Ja mam przeczucie ze w lipcu wyjade.. chociaz to nie powiedziane co prawda, ale jakies tak przeczucie mam.. ze polowa lipca.. :p
 
U mnie tez Bartek raz w tyg musi wymyć auto z zewnątrz i w środku, cieszę się, że tak dba o nie :)

Ale super, ze jedziecie nad wodę. Ja leżę, koncze śniadanie dopiero, poczytam książkę, mój Bartek poszedł sobie na boisku na kosza pograć, później wróci to może posprzątamy jak będzie wena, później na obiadek zrobi nam chinszczyzne i pojedziemy tak o 16-17 na skałki, tam mega można pospacerować i piesek się wybiega, a mi się przyda zmiana miejsca niż łóżko i dom, bo świra już dostaje..
Ja to bym chętnie została w domu i poczytała książkę ale tak rzadko mamy okazję być razem więc chcemy wziąć gdzieś dzieci. Szkoda mi ich teraz bo normalnie to codziennie gdzieś z nimi robiłam: rolki, rower, basen. Myślałam, że bd normalnie funkcjonować do konca ciąży jak w poprzednich ciążących ale nie daję rady brzuch ciągnie, rwa boli.

Mi się bardzo dłuży ta ciąża nie wiem dlaczego tak bym chciała żeby już był sierpień:)
 
U mnie tez Bartek raz w tyg musi wymyć auto z zewnątrz i w środku, cieszę się, że tak dba o nie :)
No to tego Ci zazdroszczę mój mąż wg o auto nie dba, jak kupilismy nowe miesiac temu tak wg jeszcze nie było myte, ani sprzątane :P to jest chyba jedyna rzecz na której mu nie zależy, ważne zeby auto jeździło, a nie było czyste. Gonie go z tym, a on ciagle wymyśla ze musi do rodziców jechac auto myc, bo my nie mamy podłączenia do wody na dworze (jeszcze), a poza tym niby nie wolno jak nie ma kratki obok... To mu za każdym razem jak gdzieś jedziemy pokazuje myjnie w mieście, sugerując ze wcale nie musi do rodziców jechac :P
 
reklama
No to tego Ci zazdroszczę mój mąż wg o auto nie dba, jak kupilismy nowe miesiac temu tak wg jeszcze nie było myte, ani sprzątane :P to jest chyba jedyna rzecz na której mu nie zależy, ważne zeby auto jeździło, a nie było czyste. Gonie go z tym, a on ciagle wymyśla ze musi do rodziców jechac auto myc, bo my nie mamy podłączenia do wody na dworze (jeszcze), a poza tym niby nie wolno jak nie ma kratki obok... To mu za każdym razem jak gdzieś jedziemy pokazuje myjnie w mieście, sugerując ze wcale nie musi do rodziców jechac :P


A on udaje, że nie widzi haha. Nie no, dla Bartka teraz ta Mazda 6 to jest oczko w głowie i w sumie jeśli chcemy nim tak do wakacji 2022 roku jeździć to musi dbać :D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry