reklama

Sierpniowe Mamy 2018

reklama
Może ja jestem jakaś dziwna, ale wg mnie to oczywiste, że pępkowe musi być [emoji16] ja już mojemu kazałam, że ma otworzyć takie duże whisky, które dostał 3 lata temu i czekał z nim na specjalną okazję [emoji16]

U nas w otoczeniu, i myślę, że mój mąż też tak zrobi, robi się pępkowe w pierwszy możliwy wieczór po porodzie. Kiedy kobieta jest jeszcze w szpitalu. A facet też nie będzie 24h/dobę przy kobiecie w szpitalu, bo przecież ona też musi odpocząć itp :)

Wszystko fajnie przy pierwszym dziecku. Przy drugim jak tata nie jest w szpitalu to zajmuje się drugim dzieckiem:)
 
Mi się w najbliższym czasie nie szykuje taki wyjazd :( chyba że za rok będę udawać że biorę ślub i znów pojedziemy na mój panieński [emoji23][emoji23] ja na swoim byłam w Warszawie.. oh jak sobie przypomnę jak było super [emoji4][emoji4] zwiedzalysmy , pilysmy pyszna kawkę , dobre jedzonko było a nocą trochę chodziliśmy po klubach .. najśmieszniej było w klubie w pałacu kultury. Sam Wietnamczycy tacy mali [emoji23][emoji23] a na końcu napilysmy się w hostelu tak że padlysmy jak muchy [emoji4]
Tylko szwagierka moja dostała zakaz od chłopa i siedziała w domu .. trochę mi było przykro ale przecież nie będziemy zmieniać planów bo im sie nie układa i jakieś sceny zazdrości mają [emoji14]
Super w Warszawie :) ja miałam w Sopocie, 3 dni. Booooże jak sobie przypomnę [emoji7] W pierwszy wieczór miałyśmy before w pokoju z wódeczką, a później kluby jakoś do 4 chyba. Na następny dzień rano ta niespodzianka dla mnie przelot samolotem nad Gdańskiem, później do domu miałyśmy zamówiony taki catering, kupę jedzenia przeróżnego, a popołudniu i wieczorem siedziałyśmy na plaży i jadłyśmy arbuza nasączonego wódką [emoji16] no a w niedzielę to już powrót do domu. Aaaaa chciałabym to jeszcze powtórzyć :)
 
Super w Warszawie :) ja miałam w Sopocie, 3 dni. Booooże jak sobie przypomnę [emoji7] W pierwszy wieczór miałyśmy before w pokoju z wódeczką, a później kluby jakoś do 4 chyba. Na następny dzień rano ta niespodzianka dla mnie przelot samolotem nad Gdańskiem, później do domu miałyśmy zamówiony taki catering, kupę jedzenia przeróżnego, a popołudniu i wieczorem siedziałyśmy na plaży i jadłyśmy arbuza nasączonego wódką [emoji16] no a w niedzielę to już powrót do domu. Aaaaa chciałabym to jeszcze powtórzyć :)
Az zachcialo mi sie wychodzic za mąż [emoji23] [emoji23] [emoji23]
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry