reklama

Sierpniowe Mamy 2018

reklama
Dziewczyny,czy wasze dzieciaczki tez tak buszuja ostro na pelnie ksiezyca ,czy tylko moja? Bo czuje ze mam juz wszystko poobijane.. od dwoch dni prawie bez przerwy.. wczoraj moj jak byl u mnie w szpitalu.. przytulil twarz do brzucha i oberwal w zeby [emoji23]
No właśnie u mnie słabo[emoji23] Wręcz muszę się wczuwać, żeby liczyć ruchy w ciągu dnia[emoji23][emoji16]
 
Pewnie kwestia tego że to dzieciątko było bardzo wyczekane i wcześniej się długo nie udawalo. I jak już traciłam powoli nadzieję to bach.

Jutro lecę robić badania rano bo w czwartek maraton po lekarzach. Endokrynolog o ginekolog. Oby wszystko poszło po mojej myśli to od piątku będę odpoczywać z całą rodzinka:)
I jeszcze pytanie, macie jakieś sprawdzone kremy na słońce dla ciężarnych? I coś na komary i kleszcze? Muszę coś zakupić dla siebie ale wszytko co widziałam w sklepach od 3 roku życia więc chyba dla ciężarówek się nie nadaje?!
Na kleszcze psikałam się jakimś czymś naturalnym, bratowa kupiła w sklepie zielarskim i rozcieńczała z wodą. Ale nie pamiętam co to było :(
 
Dziewczyny...A mi się normalnie wszystko komplikuje...pisałam,że z mężem się nie dogaduje. Ostatnio miesiąc nie gadaliśmy bo m.in. nie mógł odmówić delegacji i zostawił żonę w ciąży zagrożonej z trzylatkiem...ok...może przegielam. Teraz dowiaduje się,że mój mąż ma szansę objąć stanowisko kierownika dużego działu...mimo,że stażem krótko pracuje,nie ma doświadczenia menadzerskiego i jest młody w ogole-27 lat. Jestem z niego dumna,ale wiąże się to z tym, że po porodzie nie weźmie żadnego wolnego, o musi sie wdrożyć do konca lipca, że ze wszystkim będę sama. Mało tego, będzie pewnie ciągle w delegacji. A pieniędzy zapewne z tego nie będzie jakiś wielkich... może i powinnam się cieszyć,ale jak usłyszałam,że co zrobi jak będę musiała mieć cesarke i będę się źle czuła po niej...A on mi odpowiada,że nie mogę się zamykać na pomoc rodziny, bo wtedy przyjedzie jego matka albo moja siostra(bo jest nauczycielką jak ja i ma wakacje). A mnie szlag trafia,bo rodzi się jego drugie dziecko, ostatnie planowane bynajmniej ze mną....i nie może kuzwa spędzić tego czasu z nami...wiem,że okazja objęcia takiego stanowiska, tak szybko, zdobycia doświadczenia,nie zdarza się za czesto...Ale przeraża mnie to;(;( wszystko w jednym czasie...tyle zmian... przepraszam, musiałam się wygadać...
Uważam że musicie na spokojnie pogadać bo ty nie możesz go blokować zawodowo (kiedyś ci to wygada) a on zostawic ciebie Usiadzcie i obgadajcie to na spokojnie
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry