reklama

Sierpniowe Mamy 2018

reklama
To podziwiam że zasnęłaś. Ja ostatnio miałam taki skurcz że oddychać nie mogłam , brakowało mi powietrza i się dusiłam także o śnie nie było mowy [emoji23][emoji23]
U mnie to raczej były te skurcze krzyżowe .
Po prysznicu dopiero przeszlo to okropieństwo także polecam prysznic [emoji4]
Tzn ja generalnie z bolu sie zwijam ale bardziej zaciskajac cos,piesci np czy palce o cos.. zeby chyba nikogo nie obudzic :P trwalo to gdy sie polozylam z 2 minuty i zasnelam ,z wyczerpania? :p no mi wlasnie tak sie zaczynaja ze od podbrzusza w kierunku krzyza i tam zaciska mocniej..
 
reklama
Jak będziesz znać datę daj znać :) O ile pamiętam miałaś rodzić na lutyckiej więc kto wie, może będziemy sąsiadkami z położnictwa [emoji14] U mnie wizyta w czwartek.


Ja na szczęście nie puchnę, w sumie nigdy nie puchłam więc nie mam z tym doświadczeń. Jutro kończe oficjalnie 37tc, więc można rodzić [emoji14] oczywiście jak mały zechce ujrzeć świat :) ale już bym chciała by zechciał bo coraz mi ciężej robić cokolwiek. Nic nie robić też mi ciężko bo niewygodnie mi w łóżku.. Ciuchów coraz mniej które jeszcze mogę zarzucić.
Spoko dam znać. Tak dobrze pamiętasz [emoji4]
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry