Tak
O 13 wypis dostałam swój i małej

mała miała przy porodzie 3050 g, a dziś 2860 g także wypuścili bez problemu, bo radzę sobie dobrze z opieka, karmieniem i krocze również się goi. Chociaż siadać nadal ciężko i przeważnie leze.
Nie ma to jak w domku być

Mój właśnie poszedł do sklepu po bagietki czosnkowe, winko bezalkoholowe i będzie robił sałatkę grecka, jestem głodna jak wilk po tym porodzie i szpitalu. A sen jakoś mnie nie bierze, także od czwartku max 12 h spałam i jakoś żyje. Ale dziś z 4-6 pospie oczywiście nie ciągiem, ale w nocy jak mała nie będzie się budziła np 3-4 h to dam jej tyle pospać i cyca dam po max 4 h snu. W ciągu dnia co 2-1,5 h bo upał i żeby była nawadniana. Pokarm coraz bardziej leci, cycuskzi twarde i bolą i pod pachami tez zaczyna bolec..

oprócz smarowanie maścią jakieś sposoby na to?
Bo to dopiero początek zabawy z karmieniem, to później mi odpadną chyba te cycuchy przez te jej niewidzialne zęby [emoji28][emoji28]
A tutaj brat z siostra [emoji5]
Zobacz załącznik 885511Zobacz załącznik 885512Zobacz załącznik 885513Zobacz załącznik 885514Zobacz załącznik 885515Zobacz załącznik 885516