reklama

Sierpniowe Mamy 2018

U mnie była już 4razy i jeszcze przyjdzie ale.ja mam ranę która się rozeszła kiedy zdjęła mi szwy więc może ma wyrzuty sumienia ;)
O kurde..to faktycznie może ją coś ruszyło[emoji5]
A ja żałuję , że została nam ostatnia wizyta. Bardzo fajna kobieta. Zawsze można coś dopytać .wszystko sprawdzi. Zważy :)
Moja nawet wagi nie przynosi. Tylko pępek sprawdzała i czytała mi ulotki, więc nie żałuję, że już nie przyjdzie.
 
reklama
@Ewka34 jak dobrze pamietam to Ty miałaś taki problem z mała, ze jej oczko ropialo? Moja ma to samo, jak sobie z tym poradziłaś? Ja przemywam ciepła woda przegotowana, dziś spróbowałam nawet mlekiem z piersi, bo wcale nie wyglada lepiej :(
Moja Izunia też miała wilgotne oczko od urodzenia. Na 5 dobę zaczęło jej to pięć, przrmywalam solą fizjologoczną ale nie było poprawy. Dopiero po kilku dniach zaczęłam 3-4 razy dziennie przeżywać moim mlekiem i po 2 dniach przestało to pięć.
 
Będzie dobrze. Zobaczysz. Wyobrażam sobie co teraz przeżywasz. Trzymam mocno kciuki. A może po prostu wynik był w górnej granicy i dlatego każą powtórzyć. A pod kątem jakich chorób pobierali krew w szpitalu?
Bo mojemu małemu tylko pod kątem fenyloketonuri. A córce 4 lata temu badali pod kątem kilku chorób wrodzonych chyba z 5 różnych. A teraz tylko jedna.
Chyba na te 5 różnych bo dostałam w szpitalu ulotkę a propo tych badań przesiewowych. W przychodni pocieszaly mnie pielęgniarki ze bardzo często przesyłają jak wyniki są na granicy albo materiału do badań było za mało. Muszę być dobrej myśli bo inaczej sfiksuje
 
Dostałam od męża bukiet roz na rocznicę. Z życzeniami wszystkiego najlepszego. Zapytałam czy tylko tyle, powiedział,że nie wie czego jeszcze mi życzyć. Podziękowałam i powiedziałam z uśmiechem,że ja nic nie mam dla niego. Mialam mala na rekach i chcualam juz isc,a on mnie zatrzymal i mocno przytulil.
Później patrzę na konto,że on coś zamówił za stowe...pytam co zamawiał. A on z uśmiechem,że on nic nie zamawial:D czyli że coś dla mnie:D
 
Dostałam od męża bukiet roz na rocznicę. Z życzeniami wszystkiego najlepszego. Zapytałam czy tylko tyle, powiedział,że nie wie czego jeszcze mi życzyć. Podziękowałam i powiedziałam z uśmiechem,że ja nic nie mam dla niego. Mialam mala na rekach i chcualam juz isc,a on mnie zatrzymal i mocno przytulil.
Później patrzę na konto,że on coś zamówił za stowe...pytam co zamawiał. A on z uśmiechem,że on nic nie zamawial:D czyli że coś dla mnie:D
Jak miło z jego strony. Nie chodzi o kwiaty i prezent. A o samo przytulenie. Chyba to jest najpiękniejszy prezent ❤️
 
Jak miło z jego strony. Nie chodzi o kwiaty i prezent. A o samo przytulenie. Chyba to jest najpiękniejszy prezent ❤️
Widzę też po sobie,że ciężko wrócić do normalności. Im dłużej człowiek się nie przytula tym później trudniej do tego wrócić.. bo mi bardzo dziwnie jest... Ale pewnie pokonamy barierę z czasem. Ja sama bym spróbowała,ale ciężko mi też po tym że tak o niego zabiegalam A on był obojetny
 
reklama
Dostałam od męża bukiet roz na rocznicę. Z życzeniami wszystkiego najlepszego. Zapytałam czy tylko tyle, powiedział,że nie wie czego jeszcze mi życzyć. Podziękowałam i powiedziałam z uśmiechem,że ja nic nie mam dla niego. Mialam mala na rekach i chcualam juz isc,a on mnie zatrzymal i mocno przytulil.
Później patrzę na konto,że on coś zamówił za stowe...pytam co zamawiał. A on z uśmiechem,że on nic nie zamawial:D czyli że coś dla mnie:D

Super ale dlaczego ty nic nie przyszykowałaś? :P albo oboje się staracie albo nikt ;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry