reklama

Sierpniowe Mamy 2018

reklama
Cały czas się zastanawialam co u Was i jak wyniki wyszly. Możesz się z nimi telefonicznie skontaktować, żeby się czegoś więcej dowiedzieć?
Cały czas trzymam kciuki za dobre wieści ✊ i życzę dużo siły! I oczywiście zdrowia! Mój Leo też z katarkiem, ale mąż chory, Marta też chodziła z jakimś kilkudniowym katarem...
Teraz przez to zkichane RODO ciężko jest się czegokolwiek dowiedzieć. Będę próbować po niedzieli
 
Dziękuję że pytasz:) dobrze powiem Ci że wypoczywam małą dużo śpi, jest grzeczna ja przekopalam cały Internet, przeczytalam 4ksiazki, robię krzyżówki, do domu wszystko to na co w domu nie mam czasu:) mogę tu siedzieć nawet miesiąc byle tylko mieć pewność, że małej nic nie będzie po tym zapaleniu opon. W czwartek ma rezonans magnetyczny głowy, będzie przewożona karetką do szpitala klinicznego, będzie miała znieczulenie ogólne bidulka. To badanie pokaże czy nie doszło do zmian w mózgu. Spędza mi to sen z powiek, staram się myśleć pozytywnie ale czasami nachodzą mnie czarne myśli.

Super, że macie już Kamila w domu:)
Najwazniejsze pozytywne myslenie. Na pewno z malutką wszystko dobrze
 
Dlaczego? Jak tylko będziesz miała pokarm to czemu z tego rezygnować? Ja poczekałam aż córka sama się odstawi. Trwało to 2 lata bez 2 tyg.[emoji5] ale na koniec to już tylko do snu potrzebowała podurdać aż nagle zaczęła zasypiać bez durdania, tylko przytulona do mojej piersi. Jakoś nie wyobrażałam sobie odstawiać dziecko na siłę. Słyszałam od znajomych jak odstawiały swoje dzieci. To był ryk wręcz histeria. Odrzucały butelkę. Najgorzej jest z dnia na dzień zabrać dziecku pierś na rzecz butelki. I one cierpiały bo cycki bolały. I dzieci też. Ja wtedy pomyślałam że swojemu dziecku nie zafunduję czegoś takiego. I nie musiałam[emoji5]
Teraz też poczekam aż synek sam odrzuci cyca.
Chcę karmić 8-10 miesięcy :) Po prostu na razie mam takie zdanie (może mi się zmieni), że nie chcę takiego dużego dziecka karmić piersią. Chcę mu dać to co najlepsze, ale nie chcę tak długo być poniekąd uwiązana do dziecka z powodu karmienia. Poza tym za rok wracam do pracy i chciałabym wtedy już nie karmić. Nie wyobrażam sobie w czasie dnia, w pracy ściągać mleko czy nie wiem co robić jak mi się zbierze w piersiach?
Nie mam zamiaru odstawiać z dnia na dzień, tylko jakoś powoli, karmić piersią coraz rzadziej i rzadziej.
Zobaczymy jak wyjdzie w życiu :)
 
Dziś moja pierwsza noc samej z małą, chłopak ma nocki. Oby było dobrze.

No i minął czas uroku bycia w ciąży. Cera się psuje, otyłości nie wytłumaczysz ciążą, zaniedbania stop z niemożliwością zgięcia się do nich :D
Przez ból przez całą ciążę w spojeniu jestem największym flakiem w całym swoim życiu. Jak ja wrócę do formy :dry:

KatiNails przydałby mi się teraz jakiś manicure ;) nie ma jakichs możliwości zdalnych? :D hehe
 
Dziewczyny, serce mi pęka jak słyszę płacz jednego z noworodków tu na oddziale. Jest tu chłopczyk ma 5tyg i jest sam zupełnie dzień i noc. Nie widziałam żeby ktoś to odwiedzał. Położne dobrze się nim zajmują, szybko reagują na jego płacz, karmią, przebierają itp ale mimo wszystko tak sam? Ma wózek w sali taki lepszy stokke więc chyba nie z jakiejś biednej rodziny. Coś słyszałam jak pielęgniarki rozmawialy, że tata za granicą A o mamie nie dosłyszałam. Jak on płacze to najchętniej poleciała do niego to payulic, ponosić ale nie wolno przenosić bakterii
Ojej. Przykre. Ale różne są sytuacje.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry