Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
A to ja tak miałam z pierwszym dzieckiem. Wtedy mieszkaliśmy u teściów i oprócz teściowej i babci męża która tam też mieszkała to swoje mądrości moja mama jeszcze dokładała. I na dodatek Natalia która by cały dzień na cycu wisiała. Na swoim będzie łatwiej. Niby rąk do pomocy mniej ale psychicznie lżej to i lepiej ogarniesz wszystko. A małej niedługo się unormuje i w nocy będzie więcej spaćWiem, każdy jeden jej uśmiech mi to wszystko wynagradza. Nie żałuję ani jednej minuty z nią spędzonej. Po prostu zmęczenie czasem tak daje po dupie , że się w głowie kręci a trzeba iść umyć ta butelkę, nastawić wodę, a wysikać się czasu nie ma i doby brakuje. Daje z siebie ile mogę , mama często pomaga ale też mam z nią na pieńku. Potrafi nieraz powiedzieć , że zła jestem bo niewyspana to mogłam myśleć zanim sobie dziecko zrobiłam itp.. za miesiąc się wyprowadzamy więc też mi nie będzie mówić kiedy co i jak. Bo potrafisz wejść rano do pokoju z tekstem ' a to dziecko nie wyjdzie dzisiaj na dwór ?
A może ja mam ochotę wyjść za godzinę bo tak się umówiłam z koleżanką . Nie nawidzę narzucania mi czegoś , w dodatku gdzie idzie o wychowanie dziecka. Dochodzą kłótnie z Kamilem i tak wszystko się kumuluje ..
Z tym wyjściem na dwór mam identycznie
Matka by mi już o 8 rano go chciała jak to ona mówi "wystawić na świeże powietrze".
Wczoraj się popisała bo wzięła go na godzinny spacer i wrócił z pogryzioną przez komary buźką.
U mnie dodatkowo jest też tak że czasem Kacper budzi się powoli i w tym czasie bez płaczu szybko go przewijam i karmię i jest spokój a czasem budzi się tak że otwiera oczy i płacz a przebranie go zajmuje koło 2 minut i w tym czasie on płacze a u mnie potrafi być już kolonia z tekstami jakbym temu dziecku jakaś krzywdę robiła..
Już raz dogryzłam matce że to jest dziecko i musi czasem popłakać i że ja bym się martwiła jakby w ogóle nie płakał. I się zamknęła![]()
No masz rację. Ale ja naprawdę nie mam kiedy , a jak mam to nie mam ochoty , na jakieś przytulanki czy mile słówka. Powtarza mi , że nie chodzi mu o kochanie się , tylko o to żebym była czuła. To co ja poradzę , mam się zmuszać ? Pamiętam, że przed ciążą też miewałam takie okresy , gdzie po prostu dość miałam swojego faceta. Zero libido, nawet jak podszedł dać buzi to mnie to męczyło.. a czasem sama miałam ochote się przytulić. On jest bardzo uczuciowy a mi to nieraz na nerwy działa.Tylko pamiętaj Klaudia, że facet też jest ważny, bo od niego wszystko się zaczęło. Nie możesz skupiać się tylko i wyłącznie na dziecku. Ja wcale nie uważam, że żale o brak zainteresowania i okazywania uczuć są nie w porządku przy 2 miesięcznym dziecku. Między wami też powinna być nadal czułość, przytulanki i miłe słowa. A to trochę tak brzmi jakbyś była zapatrzona tylko i wyłącznie w dziecko. A wasz związek też jest ważny.
Wiem. Niby głupie ale prawdziwe heh.Pocieszę Ciebie że podobno jak ludzie się kłócą to im na sobie zależy. Gorzej jak już tego nie robią i żyją obok siebie![]()
Tak wiem coś czytałam o tym. Podobno też jak lekko termometr się włoży w odbyt to gazy uchodzą więc pewnie to na tej samej zasadzie działa.
Trzeci dzień bez kupy :/
U siebie będzie na pewno inaczej .ostatnio mama wzięła mała na spacer bo po nocy byłam padnięta. Położyłam się o 9 i obudziłam o 12, jeszcze nie wróciły więc chciałam zrobić obiad. Zdążyłam tylko ziemniaki obrać jak weszły do domu. I odrazu gadanie , że po to bierze dziecko na dwór żebym trochę ogarnęła , nastawiła obiad a nawet pranie nie wywieszone. Że musimy jakoś to rozplanować , że jedna bierze na spacer a druga robi, bo ciągle nie ogarnięte w tym domu. Ale jak ja biorę mała na dwór to ona idzie spać , dzwonię co tam w domu to mówi że śpi bo głowa ja boli. Takich sytuacji było kilka , a ja położyłam się raz bo zazwyczaj to ja idę na spacery.. dużo pomaga ale też Dołuje strasznie.A to ja tak miałam z pierwszym dzieckiem. Wtedy mieszkaliśmy u teściów i oprócz teściowej i babci męża która tam też mieszkała to swoje mądrości moja mama jeszcze dokładała. I na dodatek Natalia która by cały dzień na cycu wisiała. Na swoim będzie łatwiej. Niby rąk do pomocy mniej ale psychicznie lżej to i lepiej ogarniesz wszystko. A małej niedługo się unormuje i w nocy będzie więcej spać