@Luiza. - ale w pytkę, super że mama ma ten fach! W razie czego będziesz miała najlepszego nauczyciela! ja w ogóle długo się zbierałam żeby się zająć szyciem. Jak mnie to zaczęło interesować to jeszcze nie było mody na to, kursów, tyle pięknych materiałów no i jakoś dałam spokój. Ale po kilku latach właściwie przyjaciółka mi kiedyś powiedziała że była na taki krótkim kursie 'oswajanie z maszyną do szycia' no i się zaczęło

Od maja do października chorowałam na maszynę, w końcu kupiłam. Oczywiście w międzyczasie wydałam setki złotych na materiały, z czego niektóre totalnie bez sensu no ale trudno, tego też trzeba się nauczyć... Teraz od czasu do czasu dla relaksu w weekend coś małego pyknę. Bardzo mnie to relaksuje.
Daj znać jak się wkręcisz