reklama

Sierpniowe mamy 2020

Ja na szczęście nie mijam się ze śmierdzielami, ale dobija mnie ten cały przedświąteczny zgiełk i szał. Mam wrażenie, że ludzie kupują wszystko co tylko wpadnie im w ręce- nie ważne czy to jest potrzebne czy nie.... Tak jak rano pisałyście, nie da się jeździć po mieście, nie wspominając o zaparkowaniu. W sklepach ogołocone półki i dzika banda ludzi rozjeżdżających nas wypchanymi wózkami.
Powariowali jakby koniec świata był, ja miałam ochotę na mandarynki to mój biedny mąż z 20 minut przy kasie stał, żeby za nie zapłacić, a miał tylko to 🤣🤣🤣
 
reklama
Hej kobietki! Ja dziś po przejściach, miałam rano lekkie krwawienie ze skrzepem krwi. Z samego rana pojechałam na sor, wysłali mnie na oddział w celu przebadania i ustalenia czy fasola jest cała. Dzięki Bogu wszystko w porządku. Myślałam, że zawału dostanę. Serduszko bije jak dzwon, widać już zalążki rączek i kształt ❤ najgorzej, że męża nie było w domu i myślałam, że oszaleję z nerwów. Ale szykuje się zwolnienie, a taką miałam nadzieję, że będę pracowała chociaż do 6 m.
Jejku, współczuję tego co musiałaś przeżyć, tyle nerwów :( całe szczęście że z maleństwem wszystko dobrze ❤ oszczędzaj się ile się da!
 
@EwelinaLoka współczuję, ale fajnie że mogłaś sobie podejrzeć fasolkę w nagrodę za te stresy!
Co do dzikich tłumów to zgodzę się, ale sama poczułam się obłąkana jak poszłam po 3 rzeczy na krzyż i w całym Carrefourze nie było skórki kandyzowanej! Wiele rzeczy rozumiem, bo ryby czy nabiał, warzywa, owoce kupuje się krótko przed Świętami, ale zabawki, książki, itd można już kupić wcześniej, u mnie leżą już od miesiaca, po co robić jeszcze większy tłum.
 
Hej kobietki! Ja dziś po przejściach, miałam rano lekkie krwawienie ze skrzepem krwi. Z samego rana pojechałam na sor, wysłali mnie na oddział w celu przebadania i ustalenia czy fasola jest cała. Dzięki Bogu wszystko w porządku. Myślałam, że zawału dostanę. Serduszko bije jak dzwon, widać już zalążki rączek i kształt [emoji3590] najgorzej, że męża nie było w domu i myślałam, że oszaleję z nerwów. Ale szykuje się zwolnienie, a taką miałam nadzieję, że będę pracowała chociaż do 6 m.
Jeśli to nie problem to czy to była żywa krew czy bardziej brunatne
Ja przed wczoraj miałam brązowy śluz wczoraj nic A dziś pokazała się różowa plamka i jak do tej pory nic się nie dzieje
Nie wiem może pojechać na ip żeby sprawdzili sama nie wiem
 
Jeśli to nie problem to czy to była żywa krew czy bardziej brunatne
Ja przed wczoraj miałam brązowy śluz wczoraj nic A dziś pokazała się różowa plamka i jak do tej pory nic się nie dzieje
Nie wiem może pojechać na ip żeby sprawdzili sama nie wiem

U mnie podobna sytuacja, ale wczoraj :(
Byłam w pracy i podczas toalety zauważyłam leciutko brązowo żółto różowy śluz. Ale od tamtej pory cisza. Nawet jak do tej pory ciągnął mnie prawy jajnik to wczoraj popołudniem tak jakbym mniej go czuła.
Ale od wczoraj staram się wypoczywać, dużo leżę.
Mam duże zaparcia i mam nadzieje, ze to od tego.
Ale do toalety chadzam z dusza na ramieniu :/
 
U mnie podobna sytuacja, ale wczoraj :(
Byłam w pracy i podczas toalety zauważyłam leciutko brązowo żółto różowy śluz. Ale od tamtej pory cisza. Nawet jak do tej pory ciągnął mnie prawy jajnik to wczoraj popołudniem tak jakbym mniej go czuła.
Ale od wczoraj staram się wypoczywać, dużo leżę.
Mam duże zaparcia i mam nadzieje, ze to od tego.
Ale do toalety chadzam z dusza na ramieniu :/
Jestem na ip dla własnego spokoju muszę czekać na lekarza
Ta nasza służba zdrowia masakra
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry