• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Sierpniowe mamy 2020

reklama
Hej dziewczyny. Daaawno mnie nie było. Dziś kończę 12 to, lecz zamiast poprawiać mi się samopoczucie to niestety ciągle się pogarsza. W zeszłym tygodniu doszły wymioty. :-( ciągle mam też metaliczny posmak w ustach i nie wiem jak sobie z tym poradzić. Nie było mnie bo mam "mały problem" z odpieluchowaniem córki. Ma 2,5 roku. Od 1,5 miesiąca korzysta z nocnika ale tylko na siusiu, każda kupa w majteczkach. Nie mam siły, w ciąży jestem jeszcze bardziej nerwowa więc mnie to już dobija :-( w poniedziałek mam usg pierwszego trymestru i już powoli się stresuje czy wszystko ok.
 
Cześć dziewczęta :) na wstępie chciałam pogratulować wszystkim Wam fasolek. Oby te niezwykłe miesiące minęły w spokoju :)

Jestem tutaj nowa i chciałam się po krótce przedstawić. To jest moja pierwsza ciąża, o którą staraliśmy się z mężem od kilku miesięcy i nagle taka niespodzianka na Święta - jestem w ciąży 😁 Oczywiście moja wizja ciąży była bardzo prosta: bez problemów i aktywnie.
Jak to zwykle bywa życie zweryfikowało moje plany i obecnie jestem na L4 i leżę ze względu na krwiaka, który pojawił się w tym tygodniu.

Cieszę się, że trafiłam na to forum. Zawsze raźniej wiedząc, że możemy się dzielić swoimi radościami i obawami.

Pozdrawiam Was serdecznie 😁😁
 
reklama
Hej dziewczyny. Daaawno mnie nie było. Dziś kończę 12 to, lecz zamiast poprawiać mi się samopoczucie to niestety ciągle się pogarsza. W zeszłym tygodniu doszły wymioty. :-( ciągle mam też metaliczny posmak w ustach i nie wiem jak sobie z tym poradzić. Nie było mnie bo mam "mały problem" z odpieluchowaniem córki. Ma 2,5 roku. Od 1,5 miesiąca korzysta z nocnika ale tylko na siusiu, każda kupa w majteczkach. Nie mam siły, w ciąży jestem jeszcze bardziej nerwowa więc mnie to już dobija :-( w poniedziałek mam usg pierwszego trymestru i już powoli się stresuje czy wszystko ok.
Z odieluchowaniem nie pomogę, bo u nas jeszcze nie ten etap, ale słyszałam dobre opinie o kursie Magdy Komsty, może na jej blogu wymagające coś pomocnego znajdziesz?
Jeśli chodzi o samopoczucie to u mnie to samo. Mam nadzieję, że zamiast lepiej to jest gorzej. A wczoraj myślałam że zdechnę od tego metalicznego posmaku, bleh.
No straszna cisza :) Widzę że idziemy łeb w łeb :D u mnie też dziś 9+1 :)
Ja mam 9+0 (nie mam pojęcia, jak te datę porodu moja lekarka obliczyła [emoji23])
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry