Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Suzie ja bym poszła jeszcze do innego lekarza. Niestety zgadzam się z położnąJa ostatnimi czasy mam załamanie... mały przybiera na wadze ale wolniej i już lekarz kazał wprowadzić dodatkowo mm. Nie mam nic przeciwko temu ale mój Leoś nie cierpi mm.. jak tylko podaje mu butle to się krzywi i nie chce jeść, a jak już zje to potem to ulewa. Po piersi nie mam tego problemu... czuje się z tym wszystkim złe. Ze może to moja wina, ze dziecko nie przybiera na wadze tak jak mówią to wytyczne.. ze może to ja jestem jakaś lewa i nie daje mu tego co powinnamjuż mam straszne momenty załamania, siedzę i płaczę.. mąż próbuje mnie pocieszać i wybijać z głowy takie myśli, ale mnie to meczy i dołuje.. już nie wiem co mam robić. Położna mówiła, że nie trzeba dokarmiać, że tylko moja pierś wystarczy bo przybiera, a ze mało to taka jego uroda bo duży się urodził, a znowu lekarka karze dokarmiać bo podobno dziecko nie dojada
ja już nic nie wiem
![]()
Haha ja to wieczny śpioch i ciągle mi małoSuzie bardzo się cieszę że u Was lepiej
Nie gloryfikuję karmienia piersią. Nie dopisuję też jakiś właściwościach metafizycznych, wzniosłych i podniosłych (o których Lipka pisała a ja już też się z tymi ochami i achami spotkałam) Jak Lipka pisze że jej tak najlepiej i się dobrze czuje z mm- tak dla mnie kp to najbardziej naturalna rzecz na świecie. Najmniej zachodu przy tym.
Zawsze mam przy sobie, zawsze ma idealną temperaturę, skład dostosowuje się konkretnie do Malizny
po prostu dla mnie kp oznacza sytuację "win-win-win"
i jedno z zadań do wykonania mniej w ciągu dnia
Dziewczyny ale super zdjęcia![]()
Lipka jaka wypoczęta! To jest zdaje się ten minus kpchociaż nikt mi zagwarantować nie może że po MM Malizna by spała całą noc
chociaż prawdopodobieństwo większe!