Co do tych cukrow . Wtedy byłam tylko na diecie ale niestety byłam jako cukrzycowa ciężarna. Długo pisać. Było minęło. Teraz na głowie stanę, żeby cukry wyrównać samemu. Raz że leżałam z dziewczynami na insulinie na patologii , a potem tydzień przed porodem. I male to dzieci nie były. Większość CC. Ale zdrowe. Ja nie chciałabym powtórki z oksytocyna. Bo balonik to był pikuś dla mnie. Jedyny plus sytuacji z cukrzyca to to,b że nie przenosi sie. Przynajmniej u nas w szpitalach. W moim kazali się zgłosić tydzień przed (poszłam 5 dni wcześniej) i czekali do terminu- bo może sama od siebie urodze.
teraz powinnam mieć zbadana glukozę , zaraz potem krzywa mam zaleconą, nie czaka moja pani dr do 24 tc. Ale to ze względu , że byłam pod opieką por.diab.i takie są wytyczne. A że dietę jakoś mam opanowana , to i cukry w ryzach trzymam, będzie lepiej jak wymioty mina. Bo jadłospis okrojony niestety do minimum. Ale na tej diecie nie idzie orzejesc tego wszystkiego. Ja tam nie narzekalam