reklama

Sierpniowe mamy 2023

reklama
kochana kiedy masz ginekologa ? Jesli to plamienia jasno rozowe bez skrzepow ? To nie ma sie czym martwic a moze rzeczywiscie slaby progesteron ? Ja dzis zrobilam kolejny test i to popoludniu i kreska coraz ciemniejsza :)
następna planową wizytę mam 27.12, chciałam się umówić teraz na ten wtorek, ale widzę, ze moj gin nie ma terminów na znanym lekarzu😐
 
ja mam takie przerwy po 2-3 dni i znów plamię. Wtf. Bardziej mnie martwi ten dyskomfort/ból przy tym. Już zaczynam się zastanawiać, czy to nie jest jakaś nadzerka czy coś. No bo czemu mnie tak „rozpiera” i piecze przy tym?😐

U mnie po ostatniej wizycie lekarka stwierdziła, że to może być po heparynie. Nadżerki nie mam. Wszystko wygląda ładnie. Polipy raczej też nie. Myślę, że ta heparyna u mnie jest bardzo prawdopodobna. Przy rośnięciu macicy i dzidziola robią się mikrouszkodzenia i przez heparynę wolniej krzepną i się goją. Tak to sobie wyobrażam. Mój lekarz mi powiedział kilka tygodni temu, że heparyna na pewno plamień nie powoduje. Wątpiłam w jego słowa od początku, zwłaszcza, że ulotka i chpl mówią o krwawieniach z narządów rodnych jako działania niepożądane. No nic. Już się tym jakoś nie przejmuje. Dopóki nie ma krwawień, godzę się z plamieniami.
 
U mnie po ostatniej wizycie lekarka stwierdziła, że to może być po heparynie. Nadżerki nie mam. Wszystko wygląda ładnie. Polipy raczej też nie. Myślę, że ta heparyna u mnie jest bardzo prawdopodobna. Przy rośnięciu macicy i dzidziola robią się mikrouszkodzenia i przez heparynę wolniej krzepną i się goją. Tak to sobie wyobrażam. Mój lekarz mi powiedział kilka tygodni temu, że heparyna na pewno plamień nie powoduje. Wątpiłam w jego słowa od początku, zwłaszcza, że ulotka i chpl mówią o krwawieniach z narządów rodnych jako działania niepożądane. No nic. Już się tym jakoś nie przejmuje. Dopóki nie ma krwawień, godzę się z plamieniami.
No to oczywiście, u Ciebie może być od heparyny. A masz przy tym jakiś dyskomfort czy nic nie czujesz? Ja heparyny nie przyjmuję, więc dalej jestem w kropce. Jedyne co, to od prawie 3 tyg z przerwami biorę jakiś lek dopochwowo. Najpierw antybiotyk, teraz nystatyna. I się zastanawiam, czy może one mi bardziej szkodzą niż pomagają? Np jakaś nadżerkę mogą naruszać albo coś? Serio mam dość🙄
 
ja mam takie przerwy po 2-3 dni i znów plamię. Wtf. Bardziej mnie martwi ten dyskomfort/ból przy tym. Już zaczynam się zastanawiać, czy to nie jest jakaś nadzerka czy coś. No bo czemu mnie tak „rozpiera” i piecze przy tym?😐

Bierzesz cały czas dupka? Jeśli tak i nawet będziesz miała progesteron niski, to raczej plamienia z powodu niedoboru proga nie powinny wystąpić. Chociaż czasem daje się jeszcze dodatkowo luteinę. Trudne z nas przypadki.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry