Dziękuję... potrzebowałam chyba właśnie to usłyszeć. Niby sama do tego doszłam, że po 1 nic nie zrobię na tym etapie, a po 2 że na pewno będzie dobrze...
Jednak poprzednia ciąża nie rozwijała się adekwatnie do wieku ciąży i to jest moja trauma i to poronienie w 12 tygodniu...
Dziewczyny ROK cały cholerny rok diagnostyki, wyjęty z życia... rok leków, przygotowań, miliona wizyt u różnych lekarzy... Co ja jeszcze mam zrobić gdyby teraz sie nie udało...

już nie wiem co jeszcze mogłabym zrobić... oby było dobrze...
Za Was też trzymam.mocno kciuki...