MARTYNA - jak dla mnie to za duze ryzyko. I dla Ciebie i dla dziecka.
Choć ja sie zaje.... boje tego cc, wiec pewnie do końca bym kombinowala jak tu to sn wcisnąć i ostatecznie bym sie poddała.
Lekarz tu powinien wskazać drogę, jesli Twoj namawia na cc to ja bym juz nie grzebala w temacie. Dla Waszego wspolnego bezpieczeństwa.
Dodatkowo, to ze masz cały czas KTG, a wiec pewnie duzo lezysz nie ułatwia porodu i wszystko sie moze rozciągnąć w czasie i zrobi sie nerwowo i niebezpiecznie.
Wyobrazam siebie, ze Ci przykro, ale z drugiej strony bedziesz dziewica porodowa
Cos w tym jest, ze u nas z wygody, jasności sytuacji i bezpieczeństwa takze szpitala nie promuje sie sn po cc. Moja przyjaciolka w Szwajcarii spokojnie rodziła po ok 2 latach i to dla niech było normalne, ale wymagało większego monitorowania i gotowości lekarzy. Teraz bedzie rodzic w Stanach i mimo, ze ostatnio było sn, to oni i tak traktują ja jak po cc i długo musiała szukać szpitala, ktory sie odwazy na sn, ale tam to sie bardzo boja pozwów sądowych i bezpieczeństwo szpitala jest na szczycie priorytetów.
WYCZAKANY - ja czytałam, ze ciagle KTG to taka smycz dla rodzących

przynajmniej położne maja spokoj.