Izis86
Fanka BB :)
Mnie te porody wcześniejsze nie stresują. Ja mam wrażenie, że przenoszę
) i w zasadzie spakowałam torbę, nie napawa mnie to strachem, że wywołam tym wcześniej poród. Wolę być przygotowana na różne scenariusze
Może jestem też spokojniejsza z tego tytułu, że dużo z Was pisze o odczuwalnych skurczach...a ja tam chyba nic takiego nie czuję
żaden czop mi nie odszedł etc.
a do tego jestem jednak jedną z tych co mają termin wcześnie, a nie w połowie czy drugim końcu sierpnia.
Co za historia z tym porodem, lepiej żeby u mnie się nie przytrafiła bo ja często jestem sama w domu
chyba bym padła...a mój mąż to noe wiem..ale on jest zadaniowy to chyba dałby sobie radę 
Może jestem też spokojniejsza z tego tytułu, że dużo z Was pisze o odczuwalnych skurczach...a ja tam chyba nic takiego nie czuję
Co za historia z tym porodem, lepiej żeby u mnie się nie przytrafiła bo ja często jestem sama w domu

A poważnie jesteś bardzo dzielna Ty i dziewczynki za kilak dni jak ochłoniesz i my na forum ochłoniemy wszystko będzie inaczej wyglądać. Widać po Twoich postach w jak kiepskiej jesteś formie ale My jesteśmy tu z Tobą i dla Ciebie . Trzymaj się jak trzeba to rycz, pisz, znowu rycz aż wyrzucisz to z siebie. Na forum zawsze ktoś jest, chętnie odpiszemy na każdy Twój post.:-)
Nie mogę sobie miejsca znaleźć :-(
,że pojadę na porodówkę i wogóle i się pobeczalam,bo kuźwa nie dość ,że człowiek zrobił porządek to jeszcze zjebki zgarnął-przykro mi się zrobiło-bardzo (teraz siedze i ryczę -ja chciałm tylko dobrze no ) :-