Jak ja się cieszę, że już kalendarz mogłam na lipiec przestawić, od razu humor lepszy

i nawet ludzie jacyś bardziej "ludzcy" dziś: byłam w lab. robić wyniki i już sie przygotowałam psychicznie na zmasowane ataki staruszków, że niby dlaczego ja chcę bez kolejki (bo z takimi tylko reakcjami się niestety spotykałam osatnio) a tu proszę... "Ależ Pani wchodzi przede mną, proszę, proszę Pani ma pierwszeństwo...

" No w szoku byłam! I chyba znów odzyskam wiarę w starszych ludzi - niektórzy jednak potrafią być mili

A swoją drogą tak się cieszę, że miałam pretekst z tym lab. żeby z domu wyjść bo od wielu dni leżę i wyprawa do WC to jedyna ruchowa przyjemność dla mnie ostatnio .
Anna - witaj więc w gronie leżących, lub jak mówi moja córcia"leżakujących"

"mama leżakuje jak ja w psedskolu"

ale wszystko dla dobra dzidziusiów
Angie i Katherina - widzę katar Wam nie odpuszcza więc oprócz oczywistych oczywistości (czosnek, cytryna, sok malinowy itp) podzielę się starym sposobem mojej babci na katar. Kilka (ok10) kropli miętowych na łyżkę (starą bo się odbarwi) PODPALAMY

i oczywiście czekamy aż sie wypali i zgaśnie i wtedy dopiero (nie wcześniej!!! żeby nie zostać bez rzęs na poród!!!)wdychamy ile się da razy opar nosem. Efekt jeśli chodzi o udrożnienie nosa - spektakularny!lepszy niż jakieś tam apteczne sztyfty itp. i nie powinien w ciąży zaszkodzić. Babcia nam tak robiła jak byłyśmy małe. Teraz czasem pomaga mi też przy zatokach. Polecam.
Madison - wierzę, że niedługo pokonasz to przygnębienie i wrócisz do nas, ale rozumiem decyzję i potrzebę dystansu. Pamiętaj że jesteś cudowną mamusią, nie obwiniaj sie o nic, i zrobiłaś wszystko co było w twojej mocy w związku z porodem, a reszta - to tak jak dziewczyny piszą - Matka Natura. A jeśli chodzi o karmienie to też sobie przypominam że 3-4 butelki Żywca to ledwo mi starczały na 2 dni + herbatki na laktację. Żłopałam jak wielbłąd !
Gorgusia - podziwiam Cię z każdym przeczytanym postem za siły witalne kobieto! Ale please nie szalej za bardzo na tym weselu
Kahaka - rzeczywiście sikanie co 15 min po kilka kropel

dziś nawet martwiłam się jak zbiorę mocz do badania, ale na szczęście noc przespałam i rano nie było problemu

Czy wasze dzieciaczki też maja tak często czkawke teraz? Synuś min 5 x na dzień czka mi w brzuchu

może coś jem dziwnego...