Dziękuję Madison za informację. Może zobacze czy u nas są takie plastry i jak kiepsko będzie u mnie wyglądać to się zaopatrzę.
Trzeba pamiętać, że każda blizna jest inna, jak mówisz, wszystko zależy od tego kto i jak cięcie wykonywał. Dla mnie, ten co ciął mnie - a nawet nie wiem kto - to był totalny konował, wiadomo czemu.. także i blizna marna.
Teraz mąż mówi, że ładnie wygląda pod brzuszkiem, jasna, taka gładka ale normalnie taka nie jest,
Co do czucia, ja też czuję.. czasem też jakby drętwienie - oczywiście chodzi o czas sprzed ciąży. Czasem swędziała etc. ale czuć w tym miejscu czuje..
I jeśli chodzi o cięcie, to - ale to do potwierdzenia albo we wtorek na wizycie albo w piatek na konsultacji - mam mieć cięte odrobinę nad lub pod a starą wycinaną. Tylko jak mówię, muszę to potwierdzić. Wiem od swojej pielęgniarki, że tak tu robią ale u mnie to łożysko leży jak leży no i nie wiem..
Podobnie muszę się dowiedzieć jak ze szwami, bo słyszałam, że są i na zasadzie spinacza
Co do cc faktycznie zleciało, ostatnio mam tendencję do przypominania sobie, że np. miesiąc temu było to i mówiłam, o patrz, jeszcze tyle czasu. A tu nagle już czas się w zasadzie skończył i jak na początku ciąży, nie mogłam uwierzyć, że w niej jestem, tak teraz, że dotrwałam.. to dla mnie na prawdę cud.. w dodatku tak dobrze wszystko zniosłam i póki co udaje się.. oby jeszcze te 11 dni
Gorgusia, świetnie wyglądacie, oj widać, że Tobie ta ciąża na pewno służy
Ewcia, miło że się odezwałaś, tule Cię bardzo mocno :*
Monia też tak mam.. od dawna, nie martw się. I dużo sił przy kładzeniu córy
Madunia, tak więc kciuki zaciśnięte by wszystko poszło po Twojej myśli, no i czekamy na wieści
Sylwia, współczuje.. na szczęście dziś nocka w domu, we własnym wyrku, może uda się odespać
