Ogarnęłam się trochę to mogę zacząć obijanie

jak mi się to znudzi to może jeszcze trochę popiorę, przydałoby mi się też zrobić selekcję w moich ciuchach bo z szaf się wysypuje a wiecie jak to jest, to szkoda wyrzucić bo ładne w sumie, a może schudnę itp. :-)
Mój gin nie kazał mi liczyć ruchów, pyta się tylko czy czuję. Może faktycznie to jest dobra metoda bo przez to liczenie to może być sam stres. Moja Emilka potrafi mieć np. koło dwóch dni lenia, obróci się ze dwa-trzy razy niemrawo i więcej się jej nie chce, a bywa, że gimnastyka jest praktycznie co chwilę...
U mnie, odpukać, żadnych plamień od początku nie było, w sumie dobrze, bo patrząc przez pryzmat mojej historii to bym była już chyba siwa jak gołąbek .
Coraz więcej wchodzi w magiczny 36 tydzień, ja muszę jeszcze tydzień poczekać, ale to w sumie może szybciej niż mi się wydaje :-)
Madison - niezłe kwoty :-) Faktycznie deal życia :-)
Caltha - powodzenia i czekamy na relację i zdjęcia dzidziusia :-)
Ulika - nieraz z rodziną tak jest, ja akurat nie mogę narzekać, bo najbliżsi są pomocni ale się nie narzucają więc złoty środek :-) Ale żeby nie było tak słodko to oczywiście mam i takich co sobie przypominają o nas raz w roku, a konkretniej w sezonie pitowym jak się trzeba z Urzędem Skarbowym rozliczyć :-) Jak w zegarku wtedy dzwonią i jak co roku tak niebywale interesują co u nas słychać :-)
Natkusia - na pewno tak będzie :-)
Fiuufiuu - bardzo fajna i twarzowa fryzurka :-) A obcinanie teraz paznokci to hardcore, powodzenia życzę :-)
Wiecie, ja od zawsze w sumie miałam takie metalowe ciągoty, nie chodziłam co prawda w skórach, glanach i mrocznych podkoszulkach bo mi to do urody nie pasowało, ale zachowywałam pewne zasady gatunku, można powiedzieć, że nosiłam się trochę w stylu eleganckiego gotyku, czarne włosy, jasna karnacja, dosyć mocny makijaż :-) Przez myśl mi nawet nie śmigło, żeby zrobić się na blond, on sam przez przypadek wyszedł, jak przed wyjazdem do Grecji poszłam do fryzjera zrobić sobie czerwone pasma na czarnych włosach i następnie się przejechałam nad jeziorko, upał był sakramencki w efekcie czerwona farba mi zlazła całkiem zostawiając mi rozjaśnione te pasma, moja fryzjerka stwierdziła, że w Grecji może być to samo jak nie lepiej i ona proponuje te odbarwione części zafarbować na blond, zgodziłam się i potem było już coraz więcej i bardziej jasnego... blond jednak uzależnia :-) Ale gdyby mi ktoś wcześniej powiedział, że skończę jako blondynka to bym go chyba wyśmiała :-)
Gorgusia - uważam, że przesadzają z tym śrubowaniem wymagań przy adopcji dziecka, w końcu nie zasobność i metraż jest w tym przypadku najważniejszy, a najczęściej odmowy padają, z któregoś z tych dwóch powodów. Jest to dla mnie totalny absurd, bo w bidulu dzieciaki mają takie luksusy?