barbarka1611
Fanka BB :)
Widze ze byla dyskusja na temat przyspieszenia porodu. Ja pierwsza ciążę przynosiłam 11 dni i za nic w świecie niw chciałabym tego powtórzyć. Do tego wywolywany poród, każdy skurcz w pozycji leżącej bo jakieś kable z pipy wychodzą, no i w ogóle uczucie ciężkości ostatnich dni to był koszmar. Zaczęłam dzis 38 tydz i mogę jechać rodzic nawet za godzine (jedynie futro trzeba by było zlikwidować )
Sylwia współczuję wizyty teściów, swoją drogą czemu ludzie nie rozumieją że przy końcówce ciąży ciężko nam zorganizować posiadowke tylko zwalaja się na głowę?
Sylwia współczuję wizyty teściów, swoją drogą czemu ludzie nie rozumieją że przy końcówce ciąży ciężko nam zorganizować posiadowke tylko zwalaja się na głowę?

ba nawet w ten dzień nie gotuję! mój mąż coś tam do jedzenie wtedy robi albo moja mama jak wpadnie do nas i zobaczy, że stół pusty, bo ona z tego pokolenia "zastaw się a postaw się" i nawet jak idzie się do niej na herbatę to się głodnym nie wyjdzie :-)
)