Witam Drogie Panie!
Dziś byłam w lab, porobić aktualne badania do szpitala a tu telefon od mamy, taty, siostry!!!Rodzisz? ? ? Bo mieszkamy parę domków od siebie i sąsiadka dała znać mamie że wyjeżdżaliśmy rano z podjazdu

Ah wesoło
Wyczekany Mexi - a ja mam odwrotnie, wolałabym w nocy żeby się zaczęło, jest spokojniej na drodze i w ogóle starsza pociecha by spała, tylko babcię byśmy wezwali i uniknęłaby uczestnictwa w tej krzątaninie i pewnie lekkiej panice.
Gorgusiu - współczuję synka choroby, nic przyjemnego, oby szybciutko wyzdrowiał.
Magda456 - mieszkam pod Wrocławiem. Też rozważam Brochów. Słyszałam same pochlebne opinie. Wszystko zależy od tego jak szybko będzie się akcja rozwijać. Do Wro mam godzinkę drogi więc jeśli będzie szło piorunem to zahaczam o Oławę (15 min ode mnie) . Rodziłam tam rodzinnie i byłam mega zadowolona. Nie wiem jak teraz bo jednak prawie 5 lat i wszystko mogło się pozmieniać ale wtedy był przemiły, pomocny personel medyczny, sale max 2os, dziecko z mamą, brak odwiedzin (+ :-)) i sporo "atrakcji" jakieś worki, krzesełka...ble ble.. ja nie zdażyłam z niczego skorzystać ale były

można do końca chodzić, ostatnia faza raczej na leżąco. I szpital zapewniał wiele (ubranka, pampersy..)
Fiu Fiu - mam kij - podchodzę:-) też sie dziś pożarłam z lubym - chyba juz takie ogólnoustrojowe wnerwienie daje o sobie znać. Co do bólu to masz rację, nie da sie go zmierzyć więc może najważniejsze aby krócej trwał. Czekam niecierpliwie na opis reakcji twojego organizmu po tym olejku i trzymam kciuki aby było tak jak chcesz
Anna - twój 1 poród to rzeczywiście mega stres, współczuję i rozumiem podejście do "przenoszenia". A ile dni miałaś po terminie wtedy? Też przenosiłam 1 ciążę. 8, w sumie 9 dni. Ale wody były bezbarwne i bezwonne więc możliwe że poczecie było później niż z OM.
Moja siostra - mega praktyczna osoba stwierdziła że każdy dzień sie liczy, bo dłużej dostanę płatne L4, średnio mnie tym przekonała ale racji trochę ma, w końcu pół miesiąca jeszcze do terminu jakby nie patrzeć..
Czy Was też bolą pachwiny? Mam jakieś nerwobóle w pachwinach od wczoraj, nie miewałam wcześniej.
Pędzę do kuchni bo pasteryzuję słoiczki z sałatką z ogórków. Może tym razem nie "popuszczają"...