Peaceofcake... ja myślę, że mój lekarz poszedł na łatwiznę bo nie chce porodu wyższego ryzyka... dlatego wybrał dla mnie cc... i termin

)) nie jestem już do niczego przekonana ani do porodu sn ani do cc. Każdy ma swoje wady i zalety ale oby wszystko było z Oliwką dobrze a nie będę marudzić na nic

)))
Niestety nie wiem czy nie licząc Naktusi ktoś jeszcze może dodać Cię do zamkniętych wątków.
Oszqurde jak nie urodzisz to zamarkujesz skurcze

i też się wykręcisz ihihihi
Moja teściowa też działa na mnie jak płachta na byka więc zablokowana jest w moim telefonie

)) czasem się dobija ale ja tego nie widzę więc śpię spokojnie

)) a mieszka 230 km ode mnie. Mój mąż to akceptuje i wie, że gdyby moi teściowie pojawili się z wizytą w szpitalu bądź zaraz po porodzie u nas w domu - wpuszczając ich musiałby się spakować i razem z nimi wrócić do domu.... Przynajmniej do czasu aż uznałabym, że jednak mu przebaczam zachowanie jak "pipa" która dba nie o własną żonę i dzieci tylko Mamuni samopoczucie

I choć to brzmi radykalnie to mam powody aby tym razem postawić na swoim i solidne argumenty. Tym razem nalotom teściowej wbrew mojej woli mówię zdecydowanie "NIE"
Fiuu oby Ci te dolegliwości przeszły!!!! Na szczęście masz 20 stopni

)) i Inkę po tej stronie brzucha

))